Logo

ŚWIĘTOWANIE W NIETYPOWE ŚWIĘTA…

ŚWIĘTOWANIE W NIETYPOWE ŚWIĘTA…

Święta tuż tuż… a okoliczności niezmiennie nietypowe. Święta nie będą raczej „standardowe”. Osób przy stole winno być mniej, więc dotychczasowe rodzinne grono będzie okrojone, a i atmosfera nieco inna. Już nie tak beztroska. Warto zatem tym bardziej zadbać o to na co mamy wpływ i mimo wszystko może być świąteczne.

 

Niezależnie od trwającej epidemii starajmy się pielęgnować świąteczną tradycję i zadbajmy o uszanowanie „okoliczności”. Nie odbierajmy sobie wyjątkowości i przyjemności wynikających ze Świąt, nawet jeśli spędzimy je w nieco inny sposób i w znacznie mniejszym gronie.

 

Jest kilka świątecznych atrybutów, które na wspomnianą wyjątkowość wpływają, budują świąteczną atmosferę i sprawiają, że „czujemy”, iż Święta nadeszły.  Moim zdaniem jednym z takich bezapelacyjnych elementów jest stół. Nie bez znaczenia jest to jak zostanie przygotowany. Nakrycie stołowe nie istnieje bez obrusu – to on stanowi podstawę, bazę, pierwszy i kluczowy element nakrycia. Klasycznie i najbardziej elegancko prezentuje się w białym wydaniu, idealnie czysty i nienagannie wyprasowany. Biały kolor zdecydowanie nadaje nakryciu wyjątkowy, uroczysty charakter i jest bazą dla świątecznych dekoracji oraz serwetek umieszczonych w eleganckich obrączkach przy każdym nakryciu.

 

Poza taką piękną bazą warto zwrócić uwagę na naczynia, w tym talerze, których może być całkiem sporo: podstawowy (na środku), obiadowy, sałatkowy, głęboki talerz do zupy i talerzyk na pieczywo (z lewej). A także „szkło”, czyli: kieliszek lub szklanka na wodę, czy też inne napoje (ustawione w kolejności w jakiej będą używane, z góry z prawej strony ukośnie lub w linii prostej powyżej talerza podstawowego). Następnie ważne będą sztućce: noże, widelce i łyżki rozmieszczone według planowanej kolejności ich używania (od zewnątrz w kierunku talerza podstawowego).

 

Pojawią się też prawdopodobnie różnorodne półmiski – w przypadku, których etykieta stołowa zaleca, by na okrągłych serwować przystawki lub dania na zimno, natomiast na owalnych: pieczeń, grillowane ryby i drób. Następnie naczynie na pieczywo – specjalna taca, miska lub okrągły talerz, zwykle umieszczone na środku stołu, a także solniczka i pieprzniczka. Jeśli wykorzystujemy maselnicę  miejmy na uwadze, że nie powinno się podawać masła w całości (tzn. w  kostce), a pokrojone na plastry lub w innej mniejszej formie, które wykorzystywane są na talerzykach na pieczywo.

 

A gdy już będziemy przy świątecznym stole zadbajmy o stosowne zachowanie. Pamiętajmy, iż za stołem siedzimy możliwie wyprostowani, nie opieramy na nim łakoci. Na talerz nakładamy porcje w ilości, którą będziemy w stanie spożyć. Zdecydowanie lepiej jest skorzystać z dokładki, niż nieelegancko wyróżniać się „stertą jedzenia”. Jemy wyłącznie z własnego talerza, nigdy bezpośrednio z półmiska, a także talerzy innych osób.

 

Naturalnie korzystamy też z przyjemności konwersacji przy stole, gdyż przy okazji Świąt może być wyjątkowo cenna. Unikamy jednakże mówienia z pełnymi ustami. Pamiętajmy też o bardzo przydatnej wskazówce savoir-vivre - jeśli jemy to nie pijemy, a jeśli pijemy to nie jemy. Ponadto nie pomijajmy idei small talk, unikając drażliwych tematów, takich jak:  polityka,  religia,  sprawy moralne i światopoglądowe, stan zdrowia, pieniądze, czy inne osoby nieobecne w danym gronie, a także zbyt osobiste pytania naruszające prywatność innych osób. Niech świąteczne konwersacje będą zwyczajnie przyjemne.  

 

Wreszcie, uwzględnijmy nasz własny osobisty świąteczny atrybut, czyli ubiór. Brak uważności w doborze garderoby może bowiem wiele nam odebrać. Pozbawić poczucia wyjątkowości, docenienia chwili, wdzięczności. Co więcej, źle dobrany, niedopasowany do świątecznych okoliczności, strój zostać potraktowany przez innych jako brak szacunku. Tym samym negatywnie wpłynąć na atmosferę.

 

 

Można naturalnie przyjąć założenie, iż sposób w jaki spędzimy Święta nie ma większego znaczenia. Nic wielkiego się przecież nie stanie jeśli zignorujemy popularne zasady i wieloletnią tradycję. Zjemy gdziekolwiek, na szybko, bez zwracania uwagi na otoczenie i w byle jakim stroju.

 

Nasuwa się jednakże pytanie,  czy warto poświęcać dobre obyczaje i przyjemności płynące ze świątecznego czasu dla pozornej wygody? Zasiadając do stołu z rodziną, nawet nieliczną w te Święta, zastanówmy się przede wszystkim po co to robimy….

 

 

Spokojnych, zdrowych Świąt.  

 

 

Podobne wpisy

KOLEJNE „NIETYPOWE” ŚWIĘTOWANIE

KOLEJNE „NIETYPOWE” ŚWIĘTOWANIE

Zapewne rok temu, gdy przezywaliśmy pierwsze nietypowe „koronawirusowe” Święta, trudno byłoby uwierzyć, że czeka nas „powtórka z rozrywki”. Sytuacja jest jednakże jaka jest i zbliżające się Święta ponownie nie będą standardowe. Rodzinne grono będzie prawdopodobnie ponownie nieco okrojone. Nie oznacza to jednak, że nie warto zadbać o świąteczną atmosferę.
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze