NIE OLEWAJMY DOBRYCH MANIER W WAKACJE!
Czekamy na wakacje, a wakacje oznaczają dla większości z nas relaks i luz. Zmieniamy miejsce, rytm dnia, często także otoczenie i ludzi, z którymi spędzamy czas. Nierzadko modyfikujemy też podejście do „sztuki bycia i obycia”. Bywa, że na urlopie czujemy się anonimowi i niejako „zwolnieni” od kultury osobistej. Nic bardziej mylnego – to właśnie w wakacje częściej dzielimy przestrzeń z obcymi ludźmi, a wzajemność i szacunek stają się kluczową bazą.
Dlaczego zatem nie warto olewać dobrych manier w okresie wakacyjnym?
1. Wakacje to test naszej kultury osobistej.
Owszem wakacje kojarzą się z swobodą i oderwaniem od różnych codziennych obowiązków. I bardzo dobrze, natomiast problem zaczyna się, gdy wakacyjny luz zaczynamy mylić z brakiem zasad. Hasło „jestem na wakacjach” nie powinno być usprawiedliwieniem dla zachowań, które na co dzień uznalibyśmy za niestosowne. Odpoczynek nie polega na tym, że przestajemy liczyć się z innymi, ale na tym, że potrafimy cieszyć się chwilą, nie odbierając tego komfortu osobom wokół nas. Urlop nie oznacza, że wszystko wolno.
Często znajdujemy się miejscach pełnych ludzi – innych wczasowiczów, bądź po prostu osób zamieszkujących dane rejony. Stajemy się gośćmi w nowych miejscach, w kraju i zagranicą. Reprezentujemy zatem nie tylko siebie, ale również swój kraj.
Warto pamiętać o tym, by uszanować potrzeby nie tylko współtowarzyszy podróży, ale także otoczenia. Nasze zachowanie nie może zatem zakłócać spokoju innych, winno być opanowane, ciche i nienarażające otoczenia na niepotrzebną złość, czy nawet zakłopotanie. Czasami wystarczy odrobina uważności. Czy nasza muzyka nie jest zbyt głośna? Czy nie blokujemy przejścia? Czy nie zostawiamy po sobie bałaganu? To drobne gesty, które mają ogromny wpływ na atmosferę wspólnego wypoczynku.
2. Hotel to przestrzeń wspólna.
Hotele i pensjonaty są miejscem, z którego jednocześnie korzystają setki osób. Warto pamiętać, że za drzwiami naszego pokoju zaczyna się przestrzeń wspólna.
Szczególnie dobrze widać to podczas śniadań i posiłków w formule bufetu. Nakładanie większej ilości jedzenia, niż jesteśmy w stanie zjeść, blokowanie kolejki podczas długiego zastanawiania się nad wyborem czy zajmowanie stolików na długo przed posiłkiem nie świadczą o sprycie, lecz o braku szacunku dla innych gości.
3. Plaża nie jest tylko dla nas.
Plaża to miejsce relaksu, ale także przestrzeń współdzielona z innymi ludźmi – nasza wygoda kończy się więc tam, gdzie zaczyna się komfort innych.
Ponownie, chwila uważności niech spowoduje uruchomienie „wzglądu na innych” i wpłynie na decyzję o rezygnacji z głośnej muzyki (niekoniecznie atrakcyjnej dla całego otoczenia), albo rozmowy telefonicznej. A dbałość o otoczenie niech zaleci nam zabranie śmieci czy niedopałków papierosów.
Dla jednych są to drobiazgi, dla innych – skuteczny sposób na zepsucie długo wyczekiwanego wypoczynku. Czasami największym przejawem kultury osobistej jest po prostu nieprzeszkadzanie.
4. Telefon też ma dobre maniery.
Smartfon bardzo przydaje się podczas urlopu, ale warto pamiętać, że nie każda chwila musi zostać sfotografowana, nagrana i opublikowana. I nie w każdym miejscu może zostać uwieczniona. Nagrywanie przypadkowych osób na plaży, robienie zdjęć innym gościom hotelowym czy prowadzenie głośnych rozmów w restauracji może naruszać prywatność i komfort otoczenia.
Wakacje są doskonałą okazją, aby choć na chwilę odłożyć telefon i skupić się na miejscu, w którym jesteśmy oraz ludziach, z którymi spędzamy czas.
5. Szacunek do miejsc.
Podróżując, jesteśmy gośćmi, a jednocześnie reprezentujemy siebie i kraj, z którego pochodzimy. Nie zapominajmy, że każde miejsce, które odwiedzamy ma swoją historię, kulturę i zwyczaje.
Odpowiedni strój podczas zwiedzania miejsc kultu religijnego, zachowanie ciszy w muzeach, niepozostawianie śmieci na szlakach czy przestrzeganie lokalnych zasad to nie ograniczenia. To wyraz szacunku wobec gospodarzy i ich dziedzictwa. A także po prostu uznanie dla wspólnej przestrzeni.
Kulturalny turysta pozostawia po sobie dobre wspomnienia, a nie ślady swojej niefrasobliwości.
6. Restauracja to więcej niż tylko jedzenie.
Wakacyjne restauracje często pracują pod ogromną presją. W sezonie odwiedzają je dziesiątki, a czasem setki gości każdego dnia.
Pamiętajmy także tutaj o uważności i życzliwości. Odrobina cierpliwości, uprzejme zwracanie się do personelu i proste „dziękuję” potrafią zmienić atmosferę bardziej niż nam się wydaje. Kultura osobista nie kosztuje nic, a sprawia, że każda ze stron czuje się znacznie lepiej.
7. Dzieci uczą się przez wakacyjne obserwacje.
Wakacje to dla dzieci wyjątkowy czas. Poznają nowe miejsca, niekiedy nawiązują nowe znajomości, ale też po prostu obserwują, jak dorośli zachowują się wobec innych ludzi.
Jeżeli rodzice odnoszą się z szacunkiem do obsługi hotelu, dbają o porządek, cierpliwie czekają w kolejce i używają zwrotów grzecznościowych, dzieci uczą się, że dobre maniery nie obowiązują tylko „od święta”. Stają się naturalnym elementem codziennego życia, ponieważ najlepszą lekcją savoir-vivre jest dobry przykład.
Cóż, każdemu może zdarzyć się zapomnieć kremu z filtrem, ładowarki do telefonu, czy szczoteczki do zębów. Jest jednak jedna rzecz, której naprawdę nie warto zostawiać w domu – kultury osobistej. Dobre maniery nie powinny mieć wakacji. Prawdopodobnie wiele możemy sobie „odpuścić”, ale kultura osobista jest bezsprzecznie nie do odpuszczania.
Nie olewajmy więc dobrych manier w wakacje!
Photo courtesy of Gratisography
Ostatnio dodane komentarze