Logo

DOBRA MANIERA #7

DOBRA MANIERA #7

Aktualnie „bywam” mniej. Ciągle jednak miewam możliwość poczynienia obserwacji różnorodnych wydarzeń połączonych z poczęstunkiem na „stojąco”. Patrzę uważnie i wnioskuję. Nie krytykuję, ale dostrzegam pewne usterki.

 

Etykieta stołowa to ważna część dobrych manier. Niestety jedzenie wyzwala w nas specyficzne zachowania i emocje. Przy okazji różnych eventów, konferencji, spotkań i szkoleń, zakończonych lunchami, obiadami, czy innymi drobniejszymi poczęstunkami zachowujemy się mało poprawnie. Zapominamy o cierpliwości, racjonalności, umiarze i zwyczajnej grzeczności. Spieszymy się, przepychamy, skupiamy wyłącznie na jedzeniu.

 

Etykieta stołowa zaleca coś na wskroś innego. Wskazuje, iż winniśmy kierować się do bufetu powoli. Jeśli jest taka potrzeba ustawiamy się w kolejce i cierpliwie czekamy. Nakładamy na talerz pojedyncze produkty i nie miksujemy dań wytrwanych ze słodkościami. Po prostu kosztowanie rozpoczynamy od przystawek, kończąc na deserze. Także dla zdrowia.

 

Częstujemy się nakładając na talerz wybrany smakołyk, a gdy mamy ochotę na coś jeszcze sięgamy po czysty talerzyk. Co więcej nakładamy tyle ile będziemy w stanie zjeść (talerz z „górką” nie sprawia dobrego wrażenia). Jemy wyłącznie z własnego talerza, nigdy bezpośrednio z półmiska. Do nakładania potraw używamy sztućce serwingowe.

 

Nie blokujemy dostępu do stołu.

 

Korzystamy również z zasady, iż jeśli jemy to nie pijemy, a jeśli pijemy to nie jemy. Tak jest też łatwiej delektować się poczęstunkiem na stojąco.

 

W trakcie przyjęć stojących możemy prowadzić konwersację, ale niewskazane jest wymienianie się wówczas wizytówkami.

 

 

Jedzenie na stojąco będzie przyjemne, o ile nie zapomnimy o podstawowych wskazówkach z zakresu dobrych manier.

 

 

 

PS. Dotyczy to również zbliżających się spotkań wigilijnych w gronie współpracowników, partnerów biznesowych, koleżanek i kolegów.  

 

 

 

 

Podobne wpisy

Jeść w dobrym stylu

Jeść w dobrym stylu

Kiedyś do Mongolii udała się polska delegacja na najwyższym szczeblu. Szef protokołu usłyszał od samego ambasadora, że zaprasza on całą delegację na obiad. W oznaczonym czasie gospodarze witali gości, potem podali aperitif i zaprosili do stołu. Podano przystawkę zimną, zupę, danie mięsne, danie rybne, deser i kawę…. Nikt z wyjątkiem wiceministra nie zauważył, że do menu wkradł się błąd…
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze