ACH, TE MIŁE RZECZY…
… a dokładniej miłe słowa, drobne uprzejmości, wyrazy docenienia, a także mniejsze lub większe komplementy. Wydaje się, że „te miłe rzeczy” są coraz bardziej „deficytowe”, ponieważ coraz rzadziej doceniamy życzliwe podejście do drugiego człowieka i jeszcze rzadziej dajemy mu wyraz. A zdecydowanie warto miłym być!
Istnieje tak wiele okazji do uprzejmości, takiej prawdziwej, a nie tylko naznaczonej imperatywem „bo wypada”. Nie chodzi o błędnie rozumiany konwenans, wedle którego robimy coś nie z przekonania i potrzeby, ale z chęci bycia postrzeganym jako dobrze wychowanym. Możemy bowiem docenić kogoś prostym „dziękuję”, poprawić nastrój szczerym komplementem, albo „zauważyć” po prostu poprzez wysłuchanie. Konwenans i dobre obyczaje dotyczą przede wszystkim relacji międzyludzkich, chroniąc je przed bylejakością i miałkością.
Warto zatem pielęgnować w sobie życzliwość i wyrażać ją tymi „miłymi rzeczami”:
- Mawiając „Dzień dobry” także nieznajomym (choćby wchodząc do windy);
- Pamiętając o magicznym „dziękuję” nie tylko za upominki i prezenty, ale również miłe słowa ze strony innych, cierpliwość, udzielone informacje, e-mail, rozmowę, czy za to, że ktoś się czymś z nami podzielił;
- Przepraszając, gdy zrobimy cos nie tak;
- Okazując faktyczne zainteresowania w trakcie rozmowy poprzez kontakt wzrokowy i życzliwy uśmiech (bez wpatrywania się w telefon);
- Dostrzegają osoby potrzebujące pomocy, wspierając w prostych codziennych sytuacjach, np. wniesieniu ciężkiego bagażu, czy otworzeniu drzwi, albo ustąpieniu miejsca w komunikacji miejskiej;
- Kierując się wzajemnością - na uprzejmość odpowiadamy uprzejmością, uśmiechem na uśmiech, rewanżujemy się za czyjeś wsparcie;
- Szanując prywatność innych, tj. nie ingerując w czyjeś sprawy osobiste. Nie dociekamy na siłę, nie jesteśmy wścibscy, a z drugiej strony nie narzucamy również innym swoich poglądów;
- Komplementując innych, np. doceniając czyjeś kompetencje, wiedzę, zachowanie lub strój (komplementujemy to, co widzimy dobrego w drugim człowieku);
- Zauważając ważne wydarzenia w życiu bliskich nam osób, w tym pamiętając o rocznicach, urodzinach, imieninach i składając im życzenia;
- Celebrując wspólne posiłki;
- Doceniając miłe słowa i komplementy ze strony innych (bez zbędnej skromności);
- Reagując na wiadomości, nawet krótkim „dziękuję, otrzymałam/em”.
- Wykonując różne drobne gesty w stosunku do innych, które są wyrazem dostrzegania faktu, że nie jesteśmy na świecie sami, ale żyjemy wśród innych ludzi (np. ciszej prowadzona rozmowa w miejscu publicznym, nieblokowanie przejścia, używanie słuchawek, parkowanie w dozwolonym miejscu).
Prawdopodobnie to nic odkrywczego, ale jeszcze bardziej prawdopodobne jest, że większość z nas lubi takie zachowania i chciałaby doświadczać ich więcej. Kluczem jest zatem nie teoria, a praktyka. Zacznijmy praktykować od siebie i wykorzystujmy te różne „ciepłe” słowa na co dzień. Nie bójmy się być miłymi w stosunku do innych!
Ostatnio dodane komentarze