WAKACJE JAK CO ROKU…?

Wakacje nastały, urlopy trwają a wraz z nimi liczne wyjazdy. Pomimo tego, że koronawirus nie zniknął poczuliśmy się bezpieczniej, a przede wszystkim ze zdwojoną siłą obudziła się w nas tęsknota za podróżowaniem - nieważne, czy bliższym, czy dalszym. To wakacje nie są jednakże takie jak te parę lat temu…
Można naturalnie uznać, że epidemii nie ma i potraktować obecną prawdziwie letnią aurę jako czas wyłącznego relaksu i całkowitej beztroski, choć bardziej odpowiedzialne wydawałoby się podejście, w którym ciesząc się wakacjami będziemy dostrzegać potencjalne zagrożenia. Pomogą nam w tym niezmiennie pewne uniwersalne zalecenia dotyczące dobrego wychowania uzupełnione jednakże o nowe zasady i ograniczenia, wynikające z epidemii COVID-19, obowiązujące w kraju i zagranicą (jeśli się zagranicę wybieramy).
Przede wszystkim warto potraktować obostrzenia jako pewien dodatkowy wachlarz wskazówek, który po prostu będziemy akceptować, przestrzegać i nie będziemy z nim polemizować. To kwestia podstawowa, bezdyskusyjna, oparta na szacunku do siebie i innych. W końcu nie jesteśmy sami na świecie. Sami nie będziemy też na plaży, w hotelu, ośrodku wypoczynkowym, restauracji, muzeum, galerii itd.
Zachowanie dystansu, noszenie maseczek (tam, gdzie jest to obligatoryjne), dezynfekowanie rąk to wymagania, które po 1,5 roku trwania epidemii COVID-19 nie powinny nas dziwić i być olbrzymim utrudnieniem. Przypuszczam, że w znacznym stopniu się do nich przyzwyczailiśmy, stąd wakacje nie powinny tych przyzwyczajeń istotnie zaburzać. Niech czas luzu od pracy i codziennych obowiązków nie wpływa negatywnie na nasze zachowanie. Pamiętajmy, że w trakcie wyjazdów winniśmy uszanować potrzeby współtowarzyszy podróży i otoczenia.
Ogólnie rzecz biorąc, nasze zachowanie nie powinno zakłócać spokoju innych, winno być opanowane i nienarażające otoczenia na niepotrzebną złość, czy nawet zakłopotanie. Według mnie dotyczy to także kwestii związanych z ochroną przed zakażeniem koronawirusem. Nośmy maseczki jeśli dane miejsce tego wymaga. Nawet jeśli sami nie czujemy się zagrożeni, myślmy o innych. Niejednokrotnie media opisywały historie, w których ktoś próbując zwrócić uwagę innej osobie na brak maseczki został obrażony, albo co gorsza zaatakowany. Nie tędy droga.
Przebywając w hotelu, ośrodku wypoczynkowym, pensjonacie stosujmy się do ogólnie obowiązujących zasad. Hotel ma obowiązek poinformować nas jakie procedury bezpieczeństwa są stosowane, co zwykle jest widoczne i nie pozostawia wątpliwości. Nie bądźmy zatem zdziwieni, iż będą obowiązywały limity gości, którzy mogą przebywać w danej części obiektu, albo pojawi się wymóg noszenia maseczki. Nie tłoczymy się w hotelowej restauracji i przestrzegamy wszelkich wskazówek obsługi. Kolejki i przepychanki do szwedzkiego stołu przy śniadaniu oraz talerze wypełnione po brzegi dostępnymi smakołykami w dziwacznej konfiguracji (ryba, jajeczko i ciasteczko obok siebie na jednym talerzyku) są zdecydowanie nie na miejscu. Wreszcie, będąc raczej mocno oswojonymi z widokiem wszechobecnych dozowników z płynem dezynfekującym do rąk, korzystajmy z nich dla dobra swojego i innych. Wystarczy po prostu się dopasować.
Uwzględniając zasady bardziej uniwersalne, pamiętajmy, iż pomimo wakacyjnego luźnego czasu nie bez znaczenia jest „stosowny” ubiór. Strój wakacyjny winien być wygodny i swobodny (tzw. casual), ale istotna jest jego czystość, schludność i wzgląd na innych. Dotyczy to również przebywania w hotelu, czy innym miejscu wypoczynku. A w trakcie plażowania miejmy na uwadze, że pozostajemy „ubrani”. Dosłowna nagość dopuszczalna jest jedynie w specjalnie wyznaczonych miejscach. Maseczkę ochronną zaś potraktujmy serio, jako element garderoby, gdyż wciąż jest wiele miejsc, które jej wymagają – również na urlopie!
Niezależnie od czasu i miejsca nie lekceważmy dbałości o porządek. Jest to zasada, która szczególnie dotyczy przebywania na świeżym powietrzu, np. pikniku w lesie, czy opalania na plaży. Bezwzględnie sprzątamy i zbieramy wszelkie śmieci, resztki i odpadki, których jesteśmy „twórcami”. Aktualnie chodzi również o różne preparaty do dezynfekcji, czy jednorazowe środki ochrony.
Nie bądźmy też nazbyt „swobodni”, a dokładniej zanadto hałaśliwi i ostentacyjni, np. w rozmowach z towarzyszami podróży. Często lubimy publiczne komentowanie (zakładając za granicą, że nikt nas nie rozumie, co jest nie zawsze słuszne) i wszechobecne towarzystwo telefonu, bez względu na to, czy prowadzenie rozmów telefonicznych w danym miejscu jest dozwolone. Istnieją też fani słuchania muzyki w miejscach pełnych innych ludzi, w tym takich, których gusta muzyczne mogą być zgoła inne. Głośna muzyka z głośnika na plaży nie jest OK. Podobnie jak palenie papierosów, czy grillowanie w takim miejscu. Nieistotne jest, że jesteśmy na świeżym powietrzu, gdyż to wciąż miejsce użyteczności publicznej. Nie jesteśmy tu sami.
Wykazując się dużą wyrozumiałością dla faktu, iż upragnione i długo wyczekiwane wakacje wyzwalają w nas szczególne emocje proponuję, jednakże na serio potraktować ich pewną odmienność od tych standardowych sprzed kilku lat. Cieszmy się, że są i korzystajmy z ich dobrodziejstw, miejmy, nie mniej jednak, z tyłu głowy dbałość o zdrowie swoje i innych.
Ostatnio dodane komentarze