JAK UNIKAĆ GAF NA URLOPIE?

Ważna jest podstawowa zasada dobrego wychowania, czyli pamiętanie o tym, że nie jesteśmy sami. Świadomość, by liczyć się z innymi, ich odczuciami i potrzebami. To kwestia podstawowego szacunku do innych ludzi. I użyteczność – tak jest po prostu dużo łatwiej i przyjemniej żyć (R. Mazurowska, T. Sobierajski, „O sztuce bycia z innymi. Dobre maniery na nowy wiek”).
Dotyczy to również dzielenia z innymi wspólnej przestrzeni na urlopie. Świat się zdemokratyzował, ale nie znaczy to, że ze wszystkiego możemy korzystać jak nam się podoba – również na urlopie. Jak unikać gaf na urlopie?
Rezygnujmy z oklasków w samolocie. To obyczaj, którem Polacy są prawdopodobnie najwierniejsi. Savoir-vivre nie wymaga jednak takiego gestu. Nie „oklaskujemy” zatem momentu bezpiecznego lądowania samolotu. Oklaskiwanie może zostać niezrozumiane przez innych i odebrane jako zwyczajnie zakłócanie ich spokoju. Lepiej zastąpić je słownym podziękowaniem skierowanym w stronę obsługi podczas opuszczania samolotu.
W samolocie bądźmy też ostrożni z rozkładaniem siedzenia. Jest to dozwolone wyłącznie po komunikacie personelu pokładowego wskazującego, iż nie musimy już zajmować pozycji siedzącej w zapiętych pasach. Uważamy jednak na współtowarzyszy i nie czynimy tego w trakcie posiłków.
W innych wspólnych środkach lokomocji (np. pociągu, autokarze) poza zakazem umieszczania nóg na siedzeniach, uważamy na to, co jemy w towarzystwie innych. Chodzi przede wszystkim o zanadto „aromatyczne” przekąski.
W hotelu nie naruszamy ciszy nocnej i nie gromadzimy zbyt wielu pamiątek (o ile kosmetyki są dostarczone indywidualnie dla gości, to ręczniki i szlafroki nie powinny trafić do naszego bagażu). W hotelowej restauracji zaś staramy się zachować spokój i umiar, zwłaszcza korzystając z opcji „all inclusive”. Okupowanie kolejek do bufetu, przepychanki do szwedzkiego stołu oraz talerze wypełnione po brzegi w „bogatej” konfiguracji nie będą w dobrym tonie. Bądźmy również ostrożni z robieniem zdjęć serwowanych potraw. Nie wszędzie będzie to dobrze widziane.
W miejscach publicznych przed wszystkim unikamy hałasowania oraz wszechobecnego towarzystwa telefonu. Nie w każdym miejscu prowadzenie rozmów telefonicznych jest dozwolone. Sprawdzamy również możliwości fotografowania, np. w muzeach i miejscach kultu religijnego. Szczególnie istotny bywa zakaz używania lampy błyskowej. Ponadto nie pozostawiamy po sobie bałaganu.
I nie chodzi tylko o zasady i konwenanse, a o wspólny świat wartości oparty na zrozumieniu i szacunku – nieważne na jakiej szerokości geograficznej.
Ostatnio dodane komentarze