Logo

CO JESZCZE ZE ŚWIATA DYPLOMACJI WARTO WIEDZIEĆ [4]?

CO JESZCZE ZE ŚWIATA DYPLOMACJI WARTO WIEDZIEĆ [4]?

Po raz czwarty czas na kilka „dyplomatycznych” zagadnień z wyjątkowego leksykonu, który – dla śledzących aktualne wydarzenia – prawdopodobnie nabiera coraz większego znaczenia.

Ponownie serwuję selekcję pojęć z „Leksykonu Dyplomatycznego” Juliana Sutora (Warszawa, 2005) w ujęciu alfabetycznym. Oby lepiej rozumieć docierające do nas informacje.

To już finał tej „akcji”, zatem litery: p, w, z:

PERSONA NON GRATA (łac.) – osoba niemile widziana; w dyplomacji termin ten jest stosowany wobec członków personelu dyplomatycznego przedstawicielstw dyplomatycznych i konsulów. Zgodnie z postanowieniami Konwencji Wiedeńskich z 1961 i 1963 państwo przyjmujące w każdej chwili może zażądać odwołania zarówno szefa, jak i członka przedstawicielstwa dyplomatycznego lub urzędu konsularnego bez konieczności podawania motywów tego żądanie. W stosunku do członków personelu dyplomatycznego żądanie to określa się terminem łacińskim persona non grata; pozostały personel przedstawicielstwa dyplomatycznego, a więc głównie techniczno-administracyjny, określany jest terminem „osoba niepożądana” (…) W obu przypadkach państwo wysyłające zobowiązane jest do odwołania osoby ogłoszonej persona non grata w terminie określonym przez władze państwa przyjmującego. Po upływie tego terminu osoba taka traci prawo do korzystania z przywilejów i immunitetów dyplomatycznych i może być wydalona z granic państwa przyjmującego.

Warto zauważyć, że określenie persona non grata weszło do potocznego słownika. Zdarza się bowiem mawiać w ten sposób, na co dzień, o kimś kto nie jest mile widziany...

POLITYCZNA POPRAWNOŚĆ (ang. political correctness) – termin ten pojawił się w USA w związku ze zrodzonym tam ruchem mającym na celu wykorzenienie intelektualnej i językowej dyskryminacji mniejszości etnicznych i kulturowych. Ruch ten nawoływał białych do spojrzenia na świat i historię oczami czarnoskórych Afroamerykanów i Indian, oczami gejów, itp. Na jego tle, głównie w świecie intelektualistów i medialnym, zaczęto przestrzegać tzw. politycznej poprawności, m.in. pedantycznego stosowania form żeńskich w nazwach zawodów i funkcji.

PRAWICA HERALDYCZNA (łac. heraldus: przedstawiciel, rzecznik, wydłannik, urzędni heraldyczny) – termin ten łączy się z regułą alternatu.

Pojęcie ALTERNATU opisywałam już na blogu - CO JESZCZE ZE ŚWIATA DYPLOMACJI WARTO WIEDZIEĆ [1]? , ale przytoczę najważniejsze informacje:

w praktyce dyplomatycznej, zwłaszcza traktatowej, reguła alternatu ma charakter proceduralny, podkreślający suwerenną równość stron i ma zastosowani głównie przy sporządzaniu umów i innych oficjalnych dokumentów w stosunkach dwustronnych między państwami. (…) Znalazło to odbicie w tzw. Regulaminie Wiedeńskim, który mając na względzie regułę alternatu, wprowadził wówczas losowanie określające porządek w jakim należy składać podpisy pełnomocników pod umowami wielostronnymi. Obecnie jednak obowiązuje kolejność alfabetyczna, według nazw państw. Natomiast reguła alternatu dotyczy oficjalnych dokumentów w stosunkach dwustronnych. Polega na tym, że podpisy i wszelkie wzmianki ma egzemplarzu dla danej strony znajdują się na pierwszym miejscu, np. podpis przedstawiciela strony umowy, dla której przeznaczony jest dany egzemplarz umowy, składany jest po lewej stronie, pod tekstem umowy, czyli na pierwszym miejscu, zwanym „prawą heraldyczną”. Podpis przedstawiciela drugiej strony umowy znajduje się pod tekstem umowy po prawej stronie. W ten sposób każda ze stron ma zapewnione pierwsze, honorowe miejsce.

A tak bardzo praktycznie - prawica heraldyczna oznacza, że mając dokument przed oczami, za szczególną i honorową uważa się lewą stronę.

PRAWO LEGACJI (łac. ius legationis) – prawo suwerennego państwa do wysyłania własnych i przyjmowania obcych przedstawicieli dyplomatycznych, za obopólną ich zgodą, określane jaki ius mittendi et excipendi legatos.

WIZYTA OFICJALNA (fr. visite officielle) – dotyczy zarówno głowy państwa, szefa rządu, jak i ministra spraw zagranicznych. Odprawa ceremonialno-protokolarna jest skromniejsza od stosowanej przy okazji wizyty państwowej. Nie istnieje przy tym jakaś sztywna granica. Np. z powodów politycznych wizycie szefa rządu może być nadana specjalna ranga i oprawa. Pewne elementy ceremoniału i protokołu są takie same jak przy okazji wizyt państwowych, np. uroczyste powitanie (jednakże bez orkiestry i kompanii honorowej), honorowa eskorta, złożenie wieńca na Grobie Nieznanego Żołnierza, uroczyste przyjęcie lub obiad.

Być może potocznie wizyta oficjalna i państwowa wydają się tożsame, ale różnice są istotne – to w końcu dyplomacja. Patrz poniżej.

WIZYTA PAŃSTWOWA (fr. visite d’Etat) – należy do najbardziej uroczystych i prestiżowych wizyt składanych przez głowę państwa. Towarzyszy jej bogata oprawa ceremonialno-protokolarna, w najszerszym zakresie przewidzianym w państwie wizytowanym. Wizyty państwowe służą podkreśleniu dobrej atmosfery w stosunkach dwustronnych bądź dają początek lub specjalny impuls dla dalszego rozwoju tych stosunków. (…) Na zakończenie wizyty publikowany jest zazwyczaj wspólny komunikat lub deklaracja, podsumowujące jej przebieg.

ZWYCZAJ MIĘDZYNARODOWY – obowiązujące współcześnie normy międzynarodowego prawa publicznego, opierające się na praktyce i postepowaniu państw, a nie na umowie międzynarodowej. Do XX w. zwyczaj międzynarodowy był głównym źródłem prawa międzynarodowego. Dopiero statuty obu międzynarodowych trybunałów haskich – z 1922 r. (STSM) i z 1945 r. (MTS) – postawiły na pierwszym miejscu traktaty wśród źródeł prawa międzynarodowego. W statutach tych zwyczaj międzynarodowy znalazł się na drugim miejscu, a więc po umowach międzynarodowych. (…) Współcześnie ze względu na bardzo dynamiczny rozwój i zróżnicowanie stosunków międzynarodowych nie jest łatwe ustalenie normy zwyczajowej w określonej dziedzinie na podstawie wymogu „utrwalonej”, czyli trwającej przez dłuższy czas praktyki wszystkich lub przeważającej liczby państw. Dlatego dopuszcza się także inne kryteria ustalania istnienia zwyczaju międzynarodowego, np. w oparciu o praktykę o zasięgu tylko regionalnym (np. w Afryce, Ameryce Łacińskiej itd.).

Niezależnie od zwyczaju międzynarodowego, który jak widać jest zdefiniowany i dookreślony, warto pamiętać o tym codziennym, bardziej przyziemnym, ale towarzyszącym każdemu z nas każdego dnia. Wszak dobry obyczaj umila nam życie!

Podobne wpisy

Ostatnio dodane komentarze