Logo

Dobre maniery – TAK, z przyjemnością!

Zdjęcie do artykułu

Niemal rok temu napisałam „Dobre maniery – nie dziękuję?!”, zachowując pewną ostrożność i trzymając na wodzy mój osobisty „savoir-vivirowy” entuzjazm. Co w takim razie się zadziało, że dziś postanowiłam napisać „Dobre maniery – tak, z przyjemnością!”? Choćby tyle – minął rok…

 

O tak, minął już rok odkąd goodmanners.pl ujrzał światło dzienne i zaczął funkcjonować w blogowym świecie, a razem z nim ja. Czas ponoć szybko mija i zdecydowanie muszę się z tą tezą zgodzić. Nie sposób też przekreślić fakt, iż różnego rodzaju rocznice, jubileusze i urodziny („1” w przypadku GOODMANNERS) skłaniają do pewnych podsumowań i refleksji. Nie rezygnując zatem z ogólnie obowiązującego obyczaju, z 61 artykułami na koncie, zdobyłam się na swego rodzaju savoir-vivrowy bilans…

 

Przede wszystkim moje roczne doświadczenie z prowadzenia savoir-vivrowego bloga napawa mnie optymizmem. Okazało się bowiem, że kultura osobista jest w cenie i w moim odczuciu jej wartość rośnie.

Być może wymaga małego przypomnienia, iż na goodmanners.pl pojawiała się niezwykle różnorodna tematyka – od „etykietowych” podstaw, takich jak: podawanie dłoni, przedstawianie, kultura konwersacji, poprzez kwestie istotne w biznesie takie jak: netykieta, kontakty telefoniczne, precedencja, następnie te pozornie niezwiązane z etykietą (gender), a kończąc (a właściwie jeszcze nie…) na garderobie i etykiecie stołowej (z bardzo szczegółowymi wiadomościami). Inaczej być jednakże nie może, gdyż zarówno etykieta biznesu, jak i towarzyska, to skarbnica informacji, ciekawostek i porad. Jej zgłębianie to proces nieustającego uczenia się. Cudowne i niezwykłe jest to, że goodmanners.pl potwierdził, iż istnieje popyt na tego typu informacje, a fascynujące jest to, że wśród osób go odwiedzających są inni pasjonaci „smaczków” z zakresu dobrych manier. Skoro blog się „czyta” nie mogę stwierdzić nic innego.

 

Jednocześnie – Drodzy Czytelnicy – łechcąc nieco Waszą próżność, pozwolę sobie zauważyć, iż jesteśmy w gronie ludzi, dla których olbrzymie znaczenie mają kulturalne relacje międzyludzkie. Co więcej, mają one także istotną wartość, zatem nie obawiajmy się powiedzieć, iż dbałość o kulturę osobistą po prostu się opłaca. Ot co!

 

Ponadto ostatni rok był dla mnie okresem interesujących kontaktów i doświadczeń, już nie tylko na blogu. Spotkałam osobiście wiele osób, które ujawniły swoje zainteresowanie dobrymi manierami, albo się do nich przekonały, co również odczytuję „in plus” (naturalnie z pewnymi wyjątkami). Były to najczęściej sytuacje, w których to inni byli moimi gośćmi, np. na szkoleniu, spotkaniu, czy też w trakcie doradztwa. W mijającym roku były to różnorodne osoby, m.in.: przedstawiciele agencji ubezpieczeniowej, radni, wójtowie, burmistrzowie, reprezentanci szkoły wyższej, kandydaci w wyborach samorządowych, pasjonaci mediów społecznościowych. Co więcej, goodmanners.pl pozwolił mi nawiązać współpracę z innymi blogerami i instytucjami. Każde z tych doświadczeń było wyjątkowe, zazwyczaj bardzo krzepiące i niezwykle pouczające.

 

Z drugiej strony doświadczyłam okoliczności, w których sama byłam gościem, a te szczególnie uwielbiam. Muszę przyznać, że wyjątkową sympatią darzę „hotelowe odwiedziny”, gdyż w moim odczuciu właśnie w hotelach odkrywać i poznawać można savoir-vivre z różnych stron (od standardu obsługi, poprzez wystrój wnętrz oraz mniej lub bardziej wyszukane menu). To niestety (albo „stety”) moja słabość, ale być może w drugim roku życia GOODMANNERS pozwolę sobie nieco częściej do niej nawiązywać. Tak czy owak, takie doświadczenia pokazały mi, że, z pewnymi wyjątkami, dobre maniery goszczą w naszym codziennym życiu, a ogólnie rzecz biorąc nasza świadomość rośnie. Być może nie zawsze zależy nam na dogłębnej i bardzo szczegółowej wiedzy, ale jesteśmy raczej „na TAK”. Cudnie!

 

Zapraszam do śledzenia GOODMANNERS w Nowym Roku!

 

 

PS. Zachęcam każdego z szacownych czytelników do małego osobistego savoir-vivrowego podsumowania 2014 roku i przemyśleń na Nowy 2015 Rok. Oby dobre maniery towarzyszyły każdemu z nas.

Podobne wpisy

Proszę Pani…. SŁOWNIK DLA PANI

Obrazki, wypunktowania, mało tekstu i w konsekwencji niewiele zaangażowania czasowego i wysiłku. Tak współcześnie najczęściej przyswajamy informacje. Brak czasu, wielość codziennych obowiązków i zadań generuje rosnące potrzeby bardziej przystępnego sposobu uczenia się. W związku z tym wyjścia nie ma – savoir-vivre czasem również musi być zaprezentowany w sposób uproszczony…
Więcej...

Proszę Pana…. SŁOWNIK DLA PANA

Według Oscara Wilde’a idealny mężczyzna powinien zawsze mówić więcej, niż myśli, i zawsze więcej myśleć, niż mówi. Czy dzięki temu nie tylko wejdzie na drogę do bycia… ale i będzie dżentelmenem? Co zatem winien wiedzieć mężczyzna niemal idealny – tym razem w telegraficznym skrócie?
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze