Logo

Wręczanie to też sztuka

Zdjęcie do artykułu

Sposobów budowania pierwszego wrażenia jest wiele, szczególnie tych, które etykieta i dobre maniery mocno wspomagają. Opisywany niedawno niewielki elegancki kartonik, w relacjach zawodowych ważny niemniej niż prawidłowy uścisk dłoni, jest jedną z takich metod. Kluczem do sukcesu jest jednakże nie tylko jego wygląd, ale także sposób wręczania.

 

Zatem w dzisiejszym artykule słów kilka o wymianie wizytówek, a dokładniej sztuce wręczania tych małych eleganckich kartoników. Tak, bo to prawdziwa sztuka...

Na początek warto wiedzieć, iż w świecie etykiety biznesu funkcjonują 3 „szkoły” definiujące idealny moment wręczenia wizytówki:

  1. na początku spotkania,
  2. w trakcie spotkania,
  3. na końcu spotkania.

Jaki z tego wniosek? Dosyć prosty – wymiana wizytówek wymaga wyczucia i indywidualnego podejścia oraz zależy od konkretnej sytuacji. Trudno zatem uznać, iż jakiś moment będzie całkowicie nieodpowiedni, ale warto się nad nim zastanowić, aby nie popełnić faus pax. Przede wszystkim należy pamiętać, iż „na początku spotkania” nie oznacza pierwszych sekund kontaktu, gdyż poprawnie wizytówkę przekazujemy podczas nawiązanej rozmowy, a nigdy wprost w trakcie powitania.

 

NA CO JESZCZE WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ W ZWIĄZKU Z DYSTRYBUOWANIEM WIZYTÓWEK?

#1

Wizytownik to bardzo istotne wyposażenie pracującego i dbającego o swój wizerunek człowieka. Wątpliwość może budzić wygląd i przeznaczenie wizytownika, gdyż ogólnie rzecz biorąc występuje w dwóch formach: niewielkiego etui na własne wizytówki oraz wersji „książkowej” na wizytówki otrzymywane od innych. Szczególnie ten pierwszy jest bardzo przydatny, gdyż możemy nosić go przy sobie, co pozwala zabezpieczyć wizytówki przez zniszczeniem, a dodatkowo mieć zawsze ich zapas.

UWAGA: jeżeli w trakcie spotkania tymczasowo przechowamy w takim wizytowniku otrzymaną od kogoś wizytówkę, winniśmy po spotkaniu niezwłocznie umieścić ją w stosownym miejscu, gdyż możemy narazić się na niebezpieczeństwo, iż kolejnym razem wręczymy ją jako własną.

 

#2

Wizytówki wymieniamy dyskretnie. Nie jest to czynność wymagająca ostentacyjnych gestów, a jedynie podziękowania i uwagi. Należy bowiem wyrazić szacunek wręczającemu nam wizytówkę rozmówcy poprzez krótkie spojrzenie na kartonik, a następnie umieszczenie go w stosownym miejscu.

UWAGA: stosowne miejsce to np.: wizytownik, portfel, górna kieszeń marynarki, torebka. Unikamy zdecydowanie kieszeni spodni (szczególnie tylnych), a także wszelkich innych miejsc wskazujących na to, że otrzymaną wizytówkę możemy mieć „w poważaniu”.

 

#3

Wizytówkę wręczamy tak, aby odbiorca mógł ją poprawnie odczytać, czyli „do góry nogami” w stosunku do siebie.

 

#4

Nie komentujemy wyglądu otrzymanej wizytówki  – nawet jeżeli w naszym odczuciu otrzymaliśmy wybitnie nieatrakcyjną wizytówkę.

 

#5

Nie prosimy o dodatkowe informacje, których na wizytówce nie odnaleźliśmy. Jeżeli nie ma na niej jakiejś danej, a osoba wręczająca nie proponuje jej uzupełniania, z pewnością tego typu prośba nie będzie w dobrym tonie.

 

#6

Gest wymiany wizytówek inicjuje osoba ważniejsza, zatem nie wręczamy wizytówek osobie wyższej rangą.

UWAGA: w przypadku kulturalnej wymiany wizytówek obwiązują nas reguły precedencji (szerzej we wpisie: Nawet Microsoft Word nie zna słowa PRECEDENCJA!).

 

#7

Nie wymieniamy wizytówek w trakcie jedzenia. Jeśli udajemy się na spotkanie połączone z poczęstunkiem, dobrym momentem będzie ku temu aperitif, ale nigdy czas podawania posiłków spędzony za stołem.

 

#8

W niektórych kulturach, wręczanie wizytówek to niemalże rytuał. Szczególnie Azjaci przywiązują wagę do wymiany tych małych eleganckich kartoników. W ich świecie istotne jest oburęczne wręczanie i  odbieranie wizytówki, dodatkowo połączone z ukłonem.

 

A na koniec ostatnia przydatna wskazówka – jeżeli otrzymacie prostą, klasyczną wizytówkę (której jestem fanką), pozbawioną rozbudowanych informacji oraz reklamowych odniesień i będziecie obawiać się o swoją pamięć i trudności w połączeniu danej osoby z branżą, czy prowadzoną działalnością – warto skorzystać z prostego rozwiązania. Po powrocie do biura, domu i przed umieszczeniem otrzymanych kartoników w wizytowniku warto, tak tylko dla siebie, zamieścić na niej odręczne notatki dotyczące danej osoby i instytucji, którą reprezentuje – mogą być pomocne w przyszłości.

 

PS. Ponoć modę na wizytówki przywiózł w XIII wieku z Dalekiego Wschodu Marco Polo. Podpatrzył ten obyczaj u Mandarynów, którzy w trakcie nawiązywania kontaktów wymieniali między sobą ówczesne „wizytówki” czyli jedwabne chusty.

 

Podobne wpisy

Mały bardzo ważny kartonik

Podobno istnieje drobiazg, bez którego żaden szanujący się, szczególnie pracujący i dbający o swoje interesy człowiek nie opuszcza domu? Zawsze posiada stosowny zapas, przechowuje go w odpowiednim miejscu, jest świadomy jego roli i korzyści, które może przynieść. To drobiazg, który pełni ważną rolę w komunikacji i kreowaniu wizerunku.
Więcej...

DOBRA MANIERA #3

Mały kartonik a wiele potrafi. Wiele też może zdziałać. Może na przykład wpłynąć istotnie na nasze postrzeganie w nowym otoczeniu, ale równie dobrze może mu mocno zaszkodzić. Wypada go mieć. Wypada też wiedzieć jak z niego korzystać.
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze