Logo

Słoń w składzie porcelany

Zdjęcie do artykułu

Właśnie zakończyło się ostatnie wystąpienie. Gospodarz podsumował konferencję i zaprosił gości na poczęstunek. Uczestnicy powoli zaczynają opuszczać salę konferencyjną, ale z czasem, gdy w ich polu widzenia pojawiają się kelnerzy i suto zastawiony bufet zdecydowanie przyspieszają tempa. Zaczyna robić się tłoczno, ciasno, mało elegancko i nieco niekulturalnie…

 

Kontynuując temat etykiety stołowej (o winie już co nieco było: Odkrycie Ameryki?) postanowiłam poruszyć jej inny aspekt, czyli zagadnienie przyjęć "na stojąco". W związku z tym ciekawa jestem na ile znacie, bądź nie, obrazek opisany powyżej? Ja, owszem. Przyjęcia z różnorodnych okazji, na które zapraszani są goście w dosyć pokaźniej ilości coraz częściej towarzyszą nam, szczególnie, w życiu zawodowym. Naturalnie nie wszystkie tego typu wydarzenia wyglądają jak w opisie powyżej, ale nierzadko niedociągnięcia natury organizacyjnej generują niestosowne zachowanie gości, które bynajmniej nie wynika tylko z braku obycia i niewłaściwych manier. Nieprzemyślane przygotowanie tego typu przyjęcia przez organizatora to często kluczowy problem, z którym mierzą się goście.

Na początek kilka informacji wyjaśniających – tak gwoli ścisłości. Otóż, przyjęcia stojące występują w 2 głównych formach:

1. LAMPKI WINA, która de facto nie jest dosłownie przyjęciem, ale raczej krótkim spotkaniem (ok. 30-minutowym) zwykle kończącym jakąś oficjalną uroczystość, a w biznesie służącym uczczeniu ważnego wydarzenia w życiu firmy lub pracowników. Zwykle podaje się lampkę wina (białego, musującego) i drobne przekąski (tartinki, ciasteczka, paluszki, krakersy).

2. KOKTAJLU, czyli najbardziej popularnej i uniwersalnej formy przyjęcia stojącego. To ok. 2-godzinne spotkanie, z którego można wyjść „po angielsku”. Koktajl zazwyczaj organizowany jest w godzinach południowych (do wieczornych). Poczęstunek obejmuje napoje alkoholowe oraz bufet dań zimnych i ciepłych, do których mogą używane być sztućce.

A tak na marginesie warto pamiętać również o przyjęciach BUFETOWYCH będących formą pośrednią pomiędzy przyjęciem stojącym a zasiadanym (ale temat tego ostatniego jeszcze podejmę na blogu), gdyż charakteryzuje się ono tym, iż dla gości przygotowane są miejsca siedzące, ale mogą je oni swobodnie zajmować.

 

Jak zatem postępować na przyjęciu stojącym, aby nie zachować się jak „słoń w składzie porcelany”? Oto kilka podpowiedzi:

#1

Przede wszystkim widząc bufet przechodzimy spokojnie w jego kierunku (nie biegniemy, nie przepychamy się, nie wyprzedzamy innych). Następnie ustawiamy się w kolejce (unikamy rezerwowania kolejki dla znajomych) i cierpliwie czekamy, bowiem nie powinniśmy obawiać się, że smakołyków dla nas zabraknie – organizator powinien zadbać o gości.

#2

Sięgamy po talerzyk i sztućce (jeśli ich nie ma to sygnał, że będzie to poczęstunek spożywany wyłącznie rękami), natomiast jeśli nie poradzimy sobie z krojeniem dań na stojąco (w idealnej sytuacji podając dania wymagające stosowania sztućców organizator zapewnia stoliki, przy których możemy siąść), wówczas lepiej zrezygnować z takiej potrawy.

#3

Kosztowanie rozpoczynamy od przystawek, kończymy na deserze.

#4

Hołdujemy zasadzie mówiącej, iż jedno danie trafia na jeden talerz i każda kolejna potrawa nakładana jest na czyste naczynie (przekąska rybna obok torciku czekoladowego i tartinki z warzywami to nieprzyjemny widok a i zapewne smak).

#5

Na talerz nakładamy porcje w ilości,  którą będziemy w stanie spożyć (czasem mówi się, iż na przyjęcie powinniśmy przyjść najedzeni). Zdecydowanie lepiej jest skorzystać z dokładki, niż przemieszczać się ze stertą jedzenia w obawie, że po drodze coś zgubimy.

#6

Jemy wyłącznie z własnego talerza, nigdy bezpośrednio z półmiska. Do nakładania potraw używamy sztućce serwingowe. 

#7

Umożliwiamy innym smakowanie poczęstunku. Nakładamy coś dla siebie i przechodzimy dalej (odchodzimy od bufetu), nie okupując jednego miejsca.

#8

Jeśli jemy to nie pijemy, jeśli pijemy to nie jemy. Proste – unikamy prób jednoczesnego trzymania talerzyka i kieliszka lub szklaneczki na przyjęciu stojącym. Pamiętajmy też, aby kieliszek zawsze trzymać w lewej dłoni, tak aby prawa była gotowa do uścisku.

#9

Brudne naczynia powinny znaleźć się w odpowiednim miejscu. To prawdopodobnie najczęściej spotykany problem, gdyż albo nie ma wystarczającej ilości kelnerów zbierających od gości niepotrzebne talerze, albo brakuje na nie stosownego miejsca (np. oddzielnego stołu).

#10

W trakcie przyjęć stojących naturalne i wskazane jest prowadzenie konwersacji, aczkolwiek nieeleganckie jest podchodzenie do osób o znacznie wyższej randze.

 

Są to więc kluczowe zasady, które możemy wdrożyć w życie jako goście, dokładając starań do zachowania dobrych manier na przyjęciu stojącym. Niestety dosyć często napotykamy na bariery wynikające z ich złej organizacji, np. menu, które utrudnia spożywania na stojąco, niewystarczającą obsługę kelnerską, niezabezpieczone miejsce na brudne naczynia, czy też po prostu zbyt małą przestrzeń dla gości. A gdyby kiedyś Wam przyszło występowanie w roli organizatora pamiętajcie, iż kto przyjmuje przyjaciół i nie zadba, by wszystko było dla nich odpowiednio przygotowane, nie jest godzien ich posiadania [Anthelme Brillat-Savarin].

Podobne wpisy

Odkrycie Ameryki?

Crama Girboiu Muscat Ottonel&Aligote, Corcova Jirov Chardonnay, Tuske Prince Cabernet Franc, Bolyki Egri Bikavér, Vinařství Židek Palava… Jeśli ktoś z Was zna którąkolwiek z wymienionych nazw jest w znacznie korzystniejszym położeniu ode mnie. Oznacza to, że zaznał, wcześniej niż ja, pewnej niezwykłej przyjemności…
Więcej...

Pije się pije…

Znowu jesteśmy na przyjęciu. Gospodarz wchodzi właśnie na chwilę do kuchni, aby zorientować się jak wyglądają przygotowania. Jeden z kelnerów napełnia kieliszki winem do pełna… Gospodarz szybko reaguje mówiąc: „Panie Kowalski, proszę nalewać wino tylko do 2/3 wysokości kielicha”. Kowalski zrealizował prośbę gospodarza i trunek niezwłocznie powędrował do gości.
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze