Logo

„MÓW DO MNIE GRZECZNIE”

Zdjęcie do artykułu

Grzeczność – z jednej strony kojarzy się z dobrymi manierami, zatem pozytywnie. Z drugiej może mieć konotację negatywną związaną z utożsamianiem grzeczności z posłuszeństwem i uległością. Warto zatem sięgnąć do korzeni…

 

Grzeczność pojawiała się na blogu niejednokrotnie, natomiast tym razem sięgam do niej w związku z kampanią społeczną „Mów do mnie grzecznie”, której celem jest promocja asertywnej i życzliwej komunikacji. Jej inicjatorką jest dr Agata Jastrzębowska-Tyczkowska, psycholożka społeczna, adiunkt, Uniwersytet SWPS, członkini Stowarzyszenia Wspólne Podwórko.

 

Grzeczność w tej kampanii pojawia się w odmiennym niż to tradycyjne rozumieniu. Nie jest już utożsamiana z posłuszeństwem i uległością, ale asertywnością i poszanowaniem granic. Zmianom ulega bowiem sposób w jaki wyrażamy nasze myśli, poglądy, opinie. Co istotne, chodzi o zmiany w niekoniecznie pozytywnym kierunku. W komunikacji pojawia się niestety coraz więcej agresywnego i nienawistnego języka, licznych kolokwializmów i wulgaryzmów, a także coraz bardziej krytykanckich sformułowań ad personam. I to właśnie rosnąca ilość hejtu i agresji, a także ich konsekwencje (m.in.: poczucie wykluczenia społecznego, obniżenie nastroju, depresja) przyczyniły się do zainicjowania opisywanej kampanii. Jest ona odpowiedzią na mowę nienawiści oraz sposobem na przeciwdziałanie przyzwyczajaniu się do takiej „zmienionej” pejoratywnie komunikacji. Akceptacja języka pełnego przemocy może bowiem prowadzić w przyszłości do przemocy bezpośredniej i wielu innych niebezpiecznych zjawisk.

 

Warto pamiętać zatem, że jak zwraca uwagę dr Agata Jastrzębowska-Tyczkowska, słowo „grzecznie” oznaczało dawniej po prostu: „do rzeczy”, a więc mówienie z rozsądkiem, o faktach. Jednocześnie z szacunkiem i akceptacją, bez ocen i krytyki, poniżania. Wbrew pozorom nie chodziło w nim o uległość, czy posłuszeństwo, albo brak reagowania gdy czujemy, że ktoś nas obraża.

 

Dlatego też zwłaszcza współcześnie „grzecznie” warto utożsamiać z nieprzekraczaniem granic, zarówno swoich, jak i granic innych ludzi – innymi słowy asertywnością. Chodzi o to, by wyrażać swoje zdanie, emocje, postawy z uwzględnieniem praw i opinii  innych osób. Z dbałością o własne potrzeby i nie naruszając potrzeb innych. Co więcej, nawet w chwilach  spornych, czy konfliktowych, starając się unikać konfrontacji, a negocjując, aby dojść do kompromisu. Nie ma tu zatem miejsca na niesłuchanie, arogancję, niegrzeczność, czy agresję. Nie chodzi o to, by dla zasady mówić „nie”, zamykając się na drugą stronę, a o pełen szacunek – podstawę dobrych manier. Asertywność jest ważna, użyteczna, często konieczna. Być może niektórzy muszą ją oswoić lub do niej dojrzeć.

 

W kampanii „Mów do mnie grzecznie” pojawia się określenie „życzliwa asertywność”, które bardzo przypadło mi do gustu. Jak uzasadnia inicjatorka kampanii ani uległość, ani agresja nie są dobrymi postawami. Mamy bowiem prawo wyrażać swoje potrzeby i uczucia, jednakże bez ocen, tolerancyjnie i z szacunkiem do innych. To jest klucz do indywidualnego, lecz i społecznego szczęścia – moim zdaniem trudno się z tym nie zgodzić.

 

Szczęśliwie, pomimo zmieniającego się świata i zmieniającej się komunikacji, istnieją pewne istotne, niezmienne i uniwersalne reguły komunikacji, które uosabiają przekonanie o wartości drugiego człowieka. W efekcie determinują szacunek w relacjach międzyludzkich, normalną i kulturalną komunikację. Jakkolwiek trywialnie to nie zabrzmi…

 

Na koniec zachęcam do zapoznania się z „Kodeksem grzecznej komunikacji” powstałym w ramach kampanii.

Mów do mnie grzecznie, czyli…?

  1. Do rzeczy – mów wprost o swoich potrzebach i oczekiwaniach.
  2. Z szacunkiem dla siebie, lecz także dla innych.
  3. O sobie – mów, co czujesz i jakie są fakty, zamiast krytykować i oceniać innych.
  4. Empatycznie – myśl o tym, jak twoje słowa mogą odebrać inni.
  5. Będąc w zgodzie ze swoimi uczuciami. To one jako pierwsze poinformują cię o niezaspokojonych potrzebach.
  6. Z akceptacją i tolerancją dla innych, którzy mają prawo się od ciebie różnić, a także czuć i myśleć inaczej niż ty.
  7. Masz prawo do wolności słowa, lecz granicą tej wolności jest godność drugiego człowieka, a tej nigdy nie wolno nam przekroczyć.

 

 

Informacje na temat kampanii „Mów do mnie grzecznie” pochodzą ze strony: https://zwierciadlo.pl/psychologia/kampania-spoleczna-mow-do-mnie-grzecznie-wyjasniamy-jak-reagowac-na-agresje-slowna

 

 

 

Podobne wpisy

Strategie grzecznościowe… na języku

Czy byłby Pan tak uprzejmy wziąć pod uwagę odmienny od Pańskiego punkt widzenia… Z całym szacunkiem, ale może Pani być w błędzie? Proszę wybaczyć, ale zalecałabym większą ostrożność w formułowaniu osądów… ale czy ktoś to kiedykolwiek słyszał?
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze