Logo

ŻYCZLIWOŚĆ SZCZEGÓLNIE POTRZEBNA

Zdjęcie do artykułu

Ponownie nastał czas, w którym przywiązywanie wagi do dobrego wychowania może zejść na dalszy plan. Są istotniejsze kwestie, które prawdopodobnie zajmują wielu z nas. Z okazji zbliżającego się Dnia Życzliwości warto jednakże pamiętać o tym, aby niezależnie od okoliczności, być życzliwym.

 

 

21 listopada 2020 r. będziemy obchodzić ŚWIATOWY DZIEŃ ŻYCZLIWOŚCI. To dobrze, że życzliwości ma swój dzień, zwłaszcza w obecnej epidemicznej sytuacji, gdy kontakty międzyludzkie są ze względów bezpieczeństwa istotnie ograniczane. Niezależnie od różnorodnych obostrzeń życzliwość może nam towarzyszyć i nie powinniśmy o niej zapominać. Jak kiedyś przeczytałam: Życzliwość to coś więcej niż bycie miłym – to wewnętrzna postawa, filozofia życia (artykuł Eweliny Adamczyk opublikowany na stronie – link). Zatem do dzieła.

 

Czy nie jest tak, że to, co myślimy o innych ludziach, o bliższym lub dalszym otoczeniu, a także o sobie samym znajduje odzwierciedlenie w tym jak się zachowujemy i postępujemy? Czy nie wpływa także na nasz język, sposób komunikowania? Gdy jesteśmy życzliwi prezentujemy otwartą postawę na sprawy bliźnich (…) mamy pozytywny stosunek do świata i ludzi (…) jesteśmy wrażliwi i chętni do pomocy innym („Encyklopedia dobrych manier według Henryka Ryszarda Żuchowskiego”, Lublin 2009). Życzliwe nastawienie wpływa na to, czy widzimy w drugim wroga czy przyjaciela (ponownie Ewelina Adamczyk). Szczególnie w obecnych warunkach wpływa na to jak układają nam się relacje międzyludzkie, zarówno te prywatne, jak i zawodowe.

 

Z jednej strony funkcjonując znacznie więcej wewnątrz 4 ścian winniśmy dbać o życzliwość w naszym domowym zaciszu, a z drugiej pamiętać, że poza naszymi 4 ścianami jest też ten najbliższy świat zewnętrzny – sąsiedzki. Własne „M”, czy  dom nie gwarantują odcięcia od świata. Okazywanie szacunku sąsiadom winno być dla nas szczególnie ważne. Pielęgnujmy proste zasady takie, jak choćby te dotyczące ciszy nocnej, możliwości prowadzenia prac remontowych, dbania o porządek i części wspólne. Miejmy też na uwadze dbałość o bezpieczeństwo wynikające z trwającej epidemii, starając się zakrywać nos i usta w częściach wspólnych. Jeśli nawet tak bardzo sami nie obawiamy się koronawirusa miejmy wzgląd na innych i ich potencjalne obawy. Być może znajdą się w naszym otoczeniu osoby dostrzegające ryzyko bardziej od nas – należy to uszanować (tak samo jak obowiązujące nakazy). To również kwestia odpowiedzialności. Bądźmy też empatyczni w innym wymiarze, być może ktoś z naszych sąsiadów potrzebuje wsparcia w prostych czynnościach, np. zrobieniu zakupów, ponieważ przebywa na kwarantannie. Generalnie myślmy o tym jak sami chcielibyśmy być traktowani.

 

Ponadto, nie sposób nie zauważyć, że dla części z nas własne 4 ściany stały się też miejscem pracy. Wielu, a prawdopodobnie bardzo wielu, z nas pracuje aktualnie zdalnie. W efekcie pragniemy mieć możliwe dobre warunki do wykonywania zadań zawodowych w domu czy mieszkaniu, dlatego tym bardziej szanujmy sąsiadów, a wówczas dzięki regule wzajemności – możemy oczekiwać respektu z ich strony. W sąsiedztwie wiele zależy od nas samych.

 

Relacje zawodowe coraz bardziej się zmieniają, albowiem coraz mocniej angażują online-owe formy kontaktu.  Wykorzystujemy już nie tylko e-maila i telefon, ale też inne różnorodne narzędzia dostępne online. Traktujmy zatem serio tego typu kontakty i starajmy się `przywiązywać do nich należytą wagę, nie tylko w kontekście netykiety, czy etykiety telefonicznej, ale po prostu życzliwego podejścia do osoby/osób po drugiej stronie ekranu/telefonu. Niech pośpiech i natłok zadań nie zwalniają nas z odpowiedzialności za to jak się komunikujemy i jak podchodzimy do innych. Weźmy pod uwagę fakt, iż niekiedy zdalnie trudniej jest się porozumieć i czasami trzeba coś ponownie (a nawet kilkukrotnie) wyjaśnić, nie zawsze można się dobrze usłyszeć i w pełni „zobaczyć”. Nie wszystko musi być od razu jasne, zawsze na czas i idealne. Możemy natrafić na ograniczenia techniczne, albo zwyczajnie mieć gorszy dzień. Wówczas nie znajomość zawiłości kurtuazji, ale zwyczajna życzliwość będzie w cenie. Bądźmy zatem tak zwyczajnie dla siebie uprzejmi.

 

I pamiętajmy, że człowiek hołdujący zasadom savoir-vivre to człowiek, który okazuje swoją życzliwość na wiele sposobów.

 

 

 

fot. https://gratisography.com/

Podobne wpisy

Reklamujesz i dobrych manier oczekujesz?

Zdarzyło się Wam kiedyś kupić coś, co po pewnym czasie uległo uszkodzeniu i wbrew zapewnieniom producenta nie było wysokiej jakości? Jakiś przedmiot, rzecz, artykuł, który nie został narażony na uszkodzenia mechaniczne, a mimo tego po prostu przestał działać i być użyteczny? I czy w związku z tym zdecydowaliście się kiedykolwiek na reklamację? Ja naturalnie tak. Zakładam, iż Wy również. Niby nic, a jednak znowu dotyka kwestii dobrych manier.
Więcej...

Dobre maniery, czyli o GOODMANNERS

Wyobraź sobie, że nie musisz mówić nikomu na powitanie „dzień dobry”, a na pożegnanie „do widzenia. Wyobraź sobie, że nikt nie oczekuje od Ciebie uprzejmego „proszę”, „dziękuję”, ani „przepraszam”. Wyobraź sobie, że w żadnym miejscu nie musisz zwracać uwagi na innych ludzi, ani w pracy, ani na ulicy, ani w jakimkolwiek innym miejscu. Ale czy o to chodzi?
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze