Logo

MOC UPRZEJMOŚCI, O KTÓREJ WARTO MÓWIĆ DZIECIOM

Zdjęcie do artykułu

Wyjaśnienie małemu dziecku czym są dobre maniery, a tym bardziej, że mają sens może nie być łatwe, ale na pewno jest potrzebne. Co istotne warto nieco zrewidować tradycyjne podejście do „dobrego” wychowywania dzieci. Nie uczyć jedynie zasad, ale tego, że dobre maniery mają prawdziwą moc!

 

 

Współcześnie odnajdziemy prawdopodobnie setki, jeśli nie tysiące, porad dotyczących tego jak wychowywać nasze pociechy – niestety niekiedy sprzecznych. Dotyczą przeróżnych zagadnień, w tym kwestii dobrych manier. Sądzę, że dla wielu świeżych, ale i tych bardziej doświadczonych, rodziców jest zagadnienie ważne. Takie, które zwykle pojawia się w cyklu wychowywania i wiąże się ze zwracaniem uwagi rosnącym dzieciom na różne aspekty kindersztuby.

 

Uczymy m.in. tzw. magicznych słów (na wszelki wypadek – chodzi o: proszę, dziękuję, przepraszam), mówienia „dzień dobry” i „do widzenia”, podstaw zachowania przy stole. Tym samym oczekujemy efektów, innymi słowy tego, że dziecko będzie w każdej sytuacji reagować zgodnie z takimi przekazanymi regułami. Gdy się tak nie dzieje komentujemy: Co się mówi?, Tak nie wypada, itp. Chcielibyśmy, żeby dzieci były grzeczne – cokolwiek to ma oznaczać.

 

Z drugiej strony sami – my dorośli – z powodu braku czasu i pośpiechu „przymykamy oko” na pewne reguły, a niektóre traktujemy jako staroświeckie, czy „trącące myszką”. Coraz rzadziej mówimy „proszę” i „dziękuję”, nie odpisujemy na e-maile, bywamy opryskliwi dla współpracowników. A to źle. O ile pewne elementy savoir-vivre stają się mniej użyteczne i wychodzą z użycia – w końcu świat się zmienia, a sztuka bycia i obycia staje się mniej surowa – to są też takie, które pozostają uniwersalne. Choć prawdopodobnie niemal nikt nie używa już prywatnych biletów wizytowych, to niemal każdy winien zastanowić się nad kulturalnym zachowaniem w wirtualnej rzeczywistości. To kwestia szacunku.

 

Stąd tak ważne jest uczenie dzieci pewnego niezbędnego minimum dobrych manier, choć zapewne zdefiniowanie czym ono jest nie jest tak proste? To w końcu kwestia naszej troski, empatii i miłości, którą je darzymy. Miejmy też na uwadze, że dla dzieci pewne reguły mogą być nieco niejasne i nielogiczne. Czasem będziemy mówić im, ze ustępuje się starszym (np. miejsca w autobusie), a innym razem, że młodszym (np. gdy będzie chodziło o relacje w rodzeństwie). Dajmy im zatem trochę czasu na pojęcie i wyczucie tych różnych zawiłości. Należy poświęcić czas na to, aby im to dobrze wytłumaczyć. Cierpliwość będzie nieoceniona.

 

W ramach powyższego minimum proponuję, abyśmy przede wszystkim tworzyli dobre wzorce. Pokazujmy dzieciom, że dobre maniery są częścią naszego życia. Dzieci uczą się przez obserwację, więc sami stosujmy się do tego, na co pragniemy zwrócić im uwagę. Uczmy je empatii, wdzięczności, tolerancji, otwartości, szczerości i bezwzględnie szacunku. Wreszcie uprzejmości rozumianej jako pozytywne reagowanie na drugą osobę, ale też unikanie słów, czy gestów, które mogłyby być dla kogoś nieprzyjemne. Bardzo użyteczne będzie stosowanie magicznych słów, w tym „przepraszam”, które będzie również lekcją przyznawania się do błędów. Starajmy się po prostu zainteresować nasze pociechy drugim człowiekiem (choćby poprzez zwyczajne „jak się masz?” kierowane do spotkanej koleżanki/kolegi). Uczmy dzieci, aby słuchały innych (co naturalnie nie zawsze jest łatwe) i szanowały odmienne zdanie.

 

Miejmy też na uwadze, że podejście do dobrego wychowania się zmienia. Dawniejsze „nie wypada” dziś będzie traktowane nieco inaczej. Kiedyś dość naturalnym oczekiwaniem większości rodziców, np. w trakcie spotkań rodzinnych było, iż dziecko dość bezrefleksyjnie i posłusznie przyjmie całusa od cioci, czy wujka. Dziś wydaje się, że jesteśmy skłonni rozumieć i respektować fakt, iż nie dla każdego dziecka takie sytuacje są komfortowe i może odmówić. Szczęśliwie coraz bardziej szanujemy dziecięce granice, co nie oznacza, że nie respektujemy zasad dobrych manier.

 

Ponadto szczególnie, na wczesnym etapie rozwoju dziecka, nie chodzi o wpajanie bardzo zaawansowanych reguł związanych np. z kolejnością powitania i podawania dłoni (precedencją). Istotą jest raczej mówienie o dobrych manierach, pokazywanie ich i podkreślanie ich znaczenia w codziennym życiu. A ma to również duże znaczenie na przyszłość, albowiem takie „obycie”, uprzejmość i wzgląd na drugiego człowieka to niejako umiejętności społeczne, które zwyczajnie odpłacą się w dorosłym życiu, zapewniając lepsze i bardziej komfortowe funkcjonowanie wśród innych.

 

Dobre maniery mają moc.

 

 

 

Fot. https://gratisography.com

 

 

 

 

 

 

Podobne wpisy

Elementarne jak Elementarz

Tata z dzieckiem czytający książkę, dziadek podlewający kwiatki, zwierzęta przy stole, Bożonarodzeniowa choinka i zakupy oraz smoki z czarownicą…. nieco zadziwiający wstęp jak na bloga poświęconego tematyce dobrych manier… A może to wcale nic dziwnego?
Więcej...

„Mała” gentlewoman i „mały” gentleman

Gdy sięgniesz pamięcią w przeszłość, przywołasz czasy beztroskiego dzieciństwa i zastanowisz się nad tym kto nauczył Cię dobrych manier, co odpowiesz? To chyba dosyć proste?! Ale czy w dorosłym życiu – Ty jako rodzic – wiesz jak, i potrafisz, zmierzyć się z rolą nauczyciela kultury w kontaktach z innymi…
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze