Logo

ODMAWIAĆ CZASEM WYPADA….

Zdjęcie do artykułu

Asertywność najczęściej kojarzona jest z umiejętnością mówienia „nie”, czy inaczej sztuką odmawiania. W praktyce to coś znacznie więcej. To bowiem zdolność do osiągania kompromisu z poszanowaniem racji drugiej strony. Zdolność istotna i przydatna w kontekście dobrych manier, a i w aktualnej sytuacji.

 

Wciąż trudno jest odejść od problemu pandemii, albowiem obecna sytuacja jest niezmienne wyjątkowa i w naturalny sposób różnorodne zagadnienia związane z etykietą jawią się w szczególnym świetle. Tak jest też z kwestią asertywności, która w dzisiejszych okolicznościach jest niezwykle ważna.

 

Asertywność rozumiana jest jako sposób wyrażania swojego zdania, emocji, postaw z uwzględnieniem praw i opinii  innych osób. To podejście, w którym dbamy o własne potrzeby, nie naruszając potrzeb innych. Co więcej, nawet w chwilach  spornych, czy konfliktowych, staramy się unikać konfrontacji, a negocjować, aby dojść do kompromisu. Nie ma tu zatem miejsca na niesłuchanie, arogancję, niegrzeczność, czy nawet agresję. Nie chodzi o to, by dla zasady mówić „nie”, zamykając się na drugą stronę, a o pełen szacunek – podstawę dobrych manier.

 

Asertywne podejście w obecnych epidemicznych okolicznościach może okazać się nie tylko przydatne, ale i bardzo ważne dla naszego zdrowia. Media stale pokazują bowiem jak różne mamy podejście do kwestii koronawirusa. Część z nas wydaje się traktować go jako nieistniejącego, zapominając o wciąż istniejących obostrzeniach, a część niezmiennie dość poważnie obawia się zagrożenia i w efekcie dba o przestrzeganie zasad. W efekcie chociażby w zwyczajnym sklepie spotkamy osoby noszące maseczki i zachowujące odległości w stosunku do innych klientów oraz tych, którzy uważają, że są to zbędne regulacje. Tak będzie w wielu innych miejscach użyteczności publicznej. Warto mieć jednakże na uwadze, że jeśli nawet już tak bardzo się nie obawiamy koronawirusa winniśmy mieć wzgląd na innych i ich potencjalne obawy. Empatia będzie bezcenna. To znowu kwestia szacunku.

 

Jego wyrazem będzie również poszanowanie odmiennego zdania, czy przyjmowanie odmowy, ze strony bardziej obawiających się osób w różnych codziennych sytuacjach. Może się bowiem zdarzyć, że spotkamy ludzi, którzy mimo upływającego czasu, wciąż rezygnują z podawania dłoni w trakcie powitania, stosując jedynie skinienie głową lub powitanie słowne, nawet gdy ktoś rękę do nich wyciąga. Tym bardziej nie będą uznawać uścisków nawet w bardzo zaprzyjaźnionym gronie. W efekcie Ci, który spotkają się z taką negatywną reakcją na wyciągniętą dłoń lub chęć uścisku mogą poczuć się nieswojo, a nawet urażeni. Warto jednakże potraktować takie zachowanie z dużą dozą wyrozumiałości, uznając je za wyraz ostrożności (a nawet lęku), a nie braku dobrych manier. Choć należy zauważyć, że tradycyjnie rękę podaje się nawet największemu wrogowi - jedna z kluczowych zasad dobrych manier mówi bowiem, że zawsze odwzajemniamy uścisk dłoni. Epidemia jest miejscem na wyjątek. Podanie dłoni można przecież zastąpić.

 

Innym przykładem możliwego do wystąpienia problemu będę różnorodne uroczystości. Gdy ktoś charakteryzujący się ostrożnością otrzyma zaproszenie na np. rodzinne spotkanie w większym gronie może obawiać się i w efekcie zrezygnować z udziału. Wówczas inicjator wydarzenia oceniający prawdopodobnie odmienne sytuację winien uszanować taką odmowę, nie przekonywać niedoszłego gościa na siłę, a tym bardziej nie obrażać się. Epidemia jest miejscem na wyjątek.

 

Podobne przykłady można by mnożyć, chodzi jednakże przede wszystkim o wyrozumiałość i zrozumienie odmienności podejścia. Jedni bowiem niejako powrócili do standardowej rzeczywistości i korzystają z niej niemal jak przed pandemią.  Drudzy są nieustająco pełni obaw, bądź kieruje nimi obywatelskie podejście do istniejących nakazów i zakazów. Szczególnie ci ostatni winni pamiętać o asertywności, by móc zabezpieczyć swoje potrzeby, wyrażać opinie i w efekcie zadbać o spokój ducha, a może przede wszystkim zdrowie. Ci pierwsi zaś, jeśli są „odważniejsi” winni uruchomić w sobie wszelkie pokłady szacunku i starać się zaakceptować inne zdanie, bez obrażania, manifestowania swojej postawy i zbędnego komentowania.

 

Asertywność jest ważna, użyteczna, czasem konieczna. Liczmy się z własnymi potrzebami nie zapominając o odczuciach otoczenia. Odmawiać czasem wypada…. zwłaszcza w trakcie epidemii.

 

 

Podobne wpisy

Ręka, rękę, ręką

Istnieje pewien niemal powszechny, codzienny, niezwykle częsty gest. Gest, który z reguły czynimy spontanicznie, odruchowo, bez zastanowienia. Niekiedy bywa jednakże przemyślany, zaplanowany, bardzo rozważny. Czasem sprawia nam przyjemność, a czasem powoduje niesmak lub pozostawia wiele do życzenia…
Więcej...

„Manierowe” grzeszki

Dobre maniery są nie zawsze dobre, ale potocznie, gdy mówimy o manierach myślimy raczej o tych dobrych. Być może to zakrawa o myślenie życzeniowe, ale wierzę w takie podejście. Dobre maniery są dla mnie ważne, staram się dostrzegać je i doceniać na każdym kroku, ale nie ukrywam, że nie zawsze jest to możliwe….
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze