Logo

JAK SPĘDZAĆ CZAS PRZY STOLE?

Zdjęcie do artykułu

Etykieta stołowa nie powstała bez przyczyny. Jedzenie to coś więcej niż tylko zaspokajanie potrzeb związanych z dostarczeniem odpowiedniej ilości energii naszym organizmom. Można jeść, aby się najeść, albo jeść, by spędzić czas przyjemnie i w dobrym stylu. W tym drugim wspiera nas etykieta.

 

 

Można naturalnie przyjąć założenie, iż sposób w jaki jemy i jak zachowujemy się przy stole nie ma większego znaczenia. Nic wielkiego się nie stanie jeśli zignorujemy popularne zasady, których jesteśmy uczeni od dziecka. Zjemy gdziekolwiek, szybko i bez zwracania uwagi na otoczenie. Choćby, gdy będziemy na rodzinnym obiedzie zlekceważymy innych i zrezygnujemy z oczekiwania na moment, gdy wszyscy zasiądą przy stole i zaczniemy po prostu jeść, gdy tylko posiłek pojawi się przed nami.

 

Bardzo szkoda, że taki scenariusz nie jest wcale tak rzadki. I nie tylko z powodu niezgodności z zasadami etykiety stołowej. Zdecydowanie bardziej należy żałować zanikającego dobrego obyczaju i przyjemności spędzania czasu z innymi, a przy okazji delektowania się jedzeniem w doborowym towarzystwie. Dla jednych to bez znaczenia, dla innych niemały dyskomfort.

 

Jeżeli zasiadamy do stołu z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi warto zastanowić się po co? Czy tylko po to, aby się najeść, czy też spędzić wspólnie spędzić czas? Szybkie tempo życia, duża liczna obowiązków, deficyty czasowe coraz częściej bywają uzasadnieniem dla rezygnowania z dobrych obyczajów, jednakże nie warto pozwalać sobie na eliminowanie szacunku. Bardzo istotne jest zatem to, abyśmy cierpliwie czekali na wszystkich współbiesiadników, aż zajmą swoje miejsca. Dotyczy to również momentu rozpoczęcia posiłku. Łapczywość i obawa, że czegoś dla nas zabraknie nie są w dobrym tonie. Kiedyś – jakkolwiek to nie zabrzmi – absolutnie naturalną zasadą było to, iż dopóki gospodarz/gospodyni nie zasiądzie do stołu, nie rozpoczynamy jedzenia, nawet jeśli nasze danie czeka już na stole. Decydowały kwestie pierwszeństwa i starszeństwa, a więc przede wszystkim szczególny wzgląd na tych najstarszych w naszym gronie. Można by uznać, że współcześnie istotniejsza jest równość – bez względu na wiek i płeć. Owszem, ale dla unormowania pewnych codziennych sytuacji warto wykorzystać stare dobre zasady, które ułatwiają kreowanie międzyludzkich stosunków, nadając im ład i harmonię. A co najważniejsze gwarantują komfort, gdyż znając je nie musimy zastanawiać się nad tym jak postąpić.

 

Obserwując stół, dostrzegam również inne zmiany. Na przykład coraz częstsze staje się korzystanie z telefonu także w trakcie jedzenia i umieszczanie go na stole wśród talerzy, sztućców i półmisków. A nie jest to zdecydowanie dla niego miejsce.

 

Słabiej radzimy sobie również z używaniem sztućców. Zasadniczo używamy noża i widelca, ale zdarza się, że trzymamy je w nieestetyczny, wręcz dziwaczny sposób. Zapominamy też, że raz używane sztućce nie mogą powtórnie dotknąć stołu/obrusa, a podczas przerwy w posiłku nie odkładamy sztućców na stół, lecz na talerz. Układ skrzyżowany oznacza przerwę w posiłku, a ułożenie sztućców na godz. 17.00 całkowite zakończenie jego spożywania.

 

Kolejny zgłaszany nieśmiało problem to ciamkanie i mlaskanie, czyli  głośne jedzenie oraz mówienie z pełnymi ustami przez, które co jedzenie mocno traci swój urokliwy walor. Niektórzy wydają się nie słyszeć różnych osobliwych dźwięków, które wydobywają się z ich ust w trakcie jedzenia. Warto zatem uczulić przede wszystkim samego siebie i zdobyć się na autorefleksję, aby jedzenie w naszym towarzystwie nikogo nie wprowadzało w zakłopotanie.

 

Jedzenie często towarzyszy różnym okolicznościom, a te wymagają uszanowania. Uszanowanie to również odpowiednie zachowanie, które wynika z pewnych ogólnie przyjętych, akceptowanych społecznie zasad. Dbajmy o to, by je pielęgnować i podtrzymywać. Nie zgadzajmy się na bylejakość, nie odbierajmy sobie wyjątkowości i przyjemności.

 

Sposób jedzenia również świadczy o naszej kulturze osobistej.

 

 

Podobne wpisy

Słoń w składzie porcelany

Właśnie zakończyło się ostatnie wystąpienie. Gospodarz podsumował konferencję i zaprosił gości na poczęstunek. Uczestnicy powoli zaczynają opuszczać salę konferencyjną, ale z czasem, gdy w ich polu widzenia pojawiają się kelnerzy i suto zastawiony bufet zdecydowanie przyspieszają tempa. Zaczyna robić się tłoczno, ciasno, mało elegancko i nieco niekulturalnie…
Więcej...

Pije się pije…

Znowu jesteśmy na przyjęciu. Gospodarz wchodzi właśnie na chwilę do kuchni, aby zorientować się jak wyglądają przygotowania. Jeden z kelnerów napełnia kieliszki winem do pełna… Gospodarz szybko reaguje mówiąc: „Panie Kowalski, proszę nalewać wino tylko do 2/3 wysokości kielicha”. Kowalski zrealizował prośbę gospodarza i trunek niezwłocznie powędrował do gości.
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze