Logo

JAK BYĆ PRZYZWOITYM…?

Zdjęcie do artykułu

Minęły 4 lata od pierwszego wpisu na goodmanners.pl. Innymi słowy goodmanners.pl obchodzi kolejne urodziny i pomimo tego, że to już 4-ta rocznica temat dobrych manier się nie wyczerpał. Przeciwnie. Dziś wrócimy do korzeni…

 

Niejednokrotnie pisałam o szacunku, kwestii wzglądu na drugiego człowieka, kulturze osobistej oraz licznych, mniej lub bardziej, wyrafinowanych wskazówkach dotyczących postępowania w rożnych sytuacjach, które – co do zasady – mają za zadanie ułatwić nasze życie.

 

Te różnorakie podpowiedzi sprawiają, że na powitanie wypowiadamy „dzień dobry”, a na pożegnanie „do widzenia”; że uprzejme „proszę”, „dziękuję”, czy „przepraszam” wchodzą nam w krew i towarzyszą na co dzień – ot, tak naturalnie. Wreszcie za ich sprawą czujemy się swobodnie przy stole i na służbowym spotkaniu, potrafimy stosownie się ubrać i podać dłoń. To prawdziwa skarbnica, która sprawia również, że nieobca jest nam zwyczajna ludzka przyzwoitość.

 

Słownikowo „przyzwoity” to postępujący zgodnie z normami moralnymi i obyczajami, działający tak jak należy. Jakkolwiek nie będziemy tego rozumieć, to nie sposób nie zauważyć, iż nasze wychowanie i dobre maniery stanowią w tym względzie naturalną bazę. To, co „wynosimy” z domu dzięki rodzicom, dziadkom i najbliższemu otoczeniu uczy nas nie tylko podstawowych zachowań wśród ludzi, ale wpaja również pewne uniwersalne zasady etyczne. Etykieta to bowiem nie tylko klasyczne zasady, takie jak: wzajemność, poszanowanie prywatności, starszeństwo i dyskrecja, ale także właśnie przywiązanie do norm etycznych.

 

Poza regułami dotyczącymi kolejności podawania dłoni, zasiadania przy stole, używania noża i widelca, czy dobierania strojów na różnorodne okazje, dobre maniery „budują” nasz kręgosłup moralny. To one sprawiają, ze jako ludzie dobrze wychowani – i przyzwoici – potrafimy szanować poglądy i opinie innych, nikogo nie dyskryminujemy, nie obrażamy i nie piętnujemy. Jesteśmy ludźmi otwartymi i tolerancyjnymi, traktujemy innych sprawiedliwie, pielęgnujemy szczerość i autentyczność. Staramy się dostrzegać i doceniać piękno w każdym z obszarów życia, wreszcie jesteśmy wdzięczni.

 

Będąc, zatem dobrze wychowanym i przyzwoitym warto ze szczególną uwagą podchodzić do swoich manier i je pielęgnować, tak by pewne ponadczasowe zasady nie przestały bezpowrotnie obowiązywać.

Dlatego nie pomijajmy powitania napotkanego sąsiada, nawet jeśli on nie odwzajemni naszego „dzień dobry”. Mówmy: „proszę”, „dziękuję” i „przepraszam” w każdej wymagającej ich sytuacji, zwracajmy uwagę na to, czy ktoś nie potrzebuje naszego wsparcia, np. poprzez ustąpienie miejsca siedzącego w autobusie, czy przepuszczenia przodem w drzwiach. Każda nawet najdrobniejsza sytuacja przybliża nas do tego, abyśmy mogli powiedzieć o sobie, że postępujemy zgodnie z przyjętymi obyczajami.

 

Naturalnie – ignorowanie dobrych manier dość łatwo usprawiedliwić – najczęściej brakiem czasu, wygodą albo tym, że inni ich nich nie stosują. Nie warto. Bez jakichkolwiek reguł nasze życie będzie o wiele uboższe.

 

Jak powiedział Władysław Bartoszewski: warto być przyzwoitym.

 

 

PS. W tym roku towarzyszyć nam będzie cykl „JAK….”, który jako #1 rozpoczął niniejszy wpis.

 

 

Podobne wpisy

Dżentelmen w Moskwie

Maniery to nie czekoladki. Nie możesz wybierać tych, które najbardziej ci odpowiadają. I z pewnością nie wolno ci odkładać do pudełka tych nadgryzionych ….
Więcej...

Dobre maniery, czyli o GOODMANNERS

Wyobraź sobie, że nie musisz mówić nikomu na powitanie „dzień dobry”, a na pożegnanie „do widzenia. Wyobraź sobie, że nikt nie oczekuje od Ciebie uprzejmego „proszę”, „dziękuję”, ani „przepraszam”. Wyobraź sobie, że w żadnym miejscu nie musisz zwracać uwagi na innych ludzi, ani w pracy, ani na ulicy, ani w jakimkolwiek innym miejscu. Ale czy o to chodzi?
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze