Logo

Co dama sądzi na temat dam wychowania…?

Zdjęcie do artykułu

Punktem wyjścia i warunkiem sine qua non dobrego wychowania jest ogólnie rzecz biorąc uniwersalna życzliwość, uprzejmość i taka, nazwijmy to, dobrze pojęta powściągliwość. Piękne, choć to już było. Tym razem już bez „kropki”. Ciąg dalszy następuje…

 

Nie tak dawno, bo w lutym, na goodmanners pojawił się bardzo wyjątkowy dla mnie wpis – wpis, który nie powstałby bez zaangażowania wielu mężczyzn (szerzej: CZY TA DAMA PROSZĘ PANA BYŁA DOBRZE WYCHOWANA?). Artykuł był tym bardziej szczególny, że traktował o manierach płci pięknej i to z męskiego punktu widzenia. Panowie pięknie rozpisali się i komentowali damskie zachowania, ogólnie rzez biorąc wystawiając – nam kobietom – całkiem wysoką ocenę. Wskazywali, iż współczesna płeć piękna zachowuje walor kobiecości w klasycznym, pozytywnym rozumieniu, choć dostrzegli też naturalnie pewne słabsze strony dam.

 

Tak czy owak, pojawił się także pewien dodatkowy wątek. Otóż, jeden z respondentów stwierdził – całkiem słusznie – że znakomitym uzupełnieniem przemyśleń i rozważań męskiej części społeczeństwa byłoby poznanie opinii samych Pań o Paniach. Zatem stało się. Przeprowadziłam kolejną małą sondę – tym razem wśród kobiet, zadając im następujące pytania:

  1. CZY PANI ZDANIEM WSPÓŁCZESNE KOBIETY (Z PANI OTOCZENIA, W KAŻDYM WIEKU) SĄ DOBRZE WYCHOWANE?

 

  1. CZY ZWRACA PANI UWAGĘ NA MANIERY INNYCH KOBIET (CZY TO DLA PANI ISTOTNE)?

 

Odpowiedzi otrzymałam całkiem sporo, podobnie jak w przypadku męskich refleksji, aczkolwiek w moim odczuciu Panie były bardziej krytyczne same dla siebie niż byli dla nich Panowie. Pisały nawet, iż kobiety od kobiet wymagają więcej i mają bardzo małą tolerancję w stosunku do Pań, którym obce są dobre maniery i nie wiedzą, czym jest uprzejmość, życzliwość, umiejętność opanowania emocji.

 

Generalnie dość dobrze oceniły stan manier swoich koleżanek, czy kobiet znajdujących się w ich otoczeniu, ale znajdowały znacznie więcej „ale”…. niż wcześniej oceniający je mężczyźni. Ponadto wszystkie uczestniczki sondy zdecydowanie stwierdziły, że zwracają uwagę na dobre wychowanie innych kobiet.

 

 

Niniejszym zapraszam zatem na małe podsumowanie wniosków płynących z mojego kolejnego „badania”. Dziś z wieloma cytatami, gdyż oddają one pięknie i po prostu „w punkt” charakter i cel artykułu. Zacznę od tego, co zaintrygowało mnie szczególnie, było niezwykle ciekawe i otworzyło mi oczy na nowe spojrzenie na dobre maniery.

 

 

Przede wszystkim było to zestawienie dobrych manier z pokorą będącą wyznacznikiem umiejętności odnoszenia się do innych z szacunkiem i tworzenia dobrej atmosfery. A także zwrócenie uwagi, że: maniery prezentowane przez Panie są wizytówką każdej kobiety bez względu na jej wiek, status społeczny czy sytuację zawodową. A jeszcze inaczej: kultura osobista, znajomość zasad savoir-vivre’u i etykiety bardzo dużo mówią o kobiecie. Pokazują jej osobowość, sposób bycia, poglądy, szacunek do innych ludzi lub po prostu jego brak.

 

Następnie, bardzo zapadło mi w pamięć stwierdzenie, że: szczególnie ujmujący jest takt kobiecy i pewna delikatność w obejściu. Dobre maniery kobiet są jednym z wyznaczników kobiecości. Inna z dam ujęła to natomiast tak: prawdziwa kobieta to dama, czyli całokształt dobrych manier to kwintesencja kobiecości. Pięknie powiedziane, nieprawdaż? Tym bardziej takie podejście mnie cieszy, gdyż stawia istotę i rolę dobrego wychowania niezwykle wysoko. Co więcej, wśród opinii moich respondentek odnalazłam nawet taką mówiącą, że ocena manier innych kobiet bywa intuicyjna i jest sposobem na pierwsze wrażenie i niejako szybkie ukształtowanie zdanie o danej osobie. Konkretnie kobiecie.

 

Intersujące okazało się również wskazanie czynników, które mogą determinować stan damskich manier, takich jak chociażby: sytuacja finansowa i rodzinna, otaczające środowisko, czy wreszcie poziom aspiracji danej kobiety. Osobiście staram się nie uzależniać sztuki bycia i obycia od tego typu okoliczności, ale być może warto również wziąć je pod uwagę i „pochylić” się nad nimi mocniej? Zwłaszcza, że w opinii jednej z dam pojawił się ciekawy, aczkolwiek dość smutny wniosek: społeczeństwo hołduje sukcesowi, a żeby go osiągnąć trzeba często odrzucać konwenanse.

 

Wśród kolejnych refleksji moich „rozmówczyń” odlazłam już nie tylko czynniki, ale też wyznaczniki kobiecych manier. Po pierwsze,  dotyczące samej kobiety obejmujące dbałość o szeroko rozumianą osobistą higienę: szacunek do samej siebie, dbałość o zewnętrzny wizerunek, w tym także strój dostosowany do okazji i swojej sylwetki oraz kulturę osobistą. P drugie, odnoszące się do relacji z innymi ludźmi: uprzejmość, przestrzeganie zasad kultury, ustępowanie miejsca, nie narzucanie się otoczeniu swoim zachowaniem lub wyglądem, pewien kanon uznanych w towarzystwie zachowań, szacunek dla innych. Interesujące.

 

Była wreszcie mowa o współczesnych przedstawicielkach płci pięknej, które za nic mają savoir-vivre. Według moich respondentek sprawa dotyczy przede wszystkim młodszego pokolenia płci pięknej, szczególnie nastolatek. Za powód zaistniałej sytuacji uznano system edukacji, który nie przykłada wagi do dbałości o dobre wychowanie, a dzisiejsze zabiegane społeczeństwo i rodzice często zdejmują z siebie odpowiedzialność za przekazywanie tego typu wzorców. Krytycyzm kobiet wobec kobiet objawił się też opinią, iż niekiedy maniery bywają „przesadzone” w drugą stronę, tworząc atmosferę wyniosłości i sztywności. To ostatnie dotyczy raczej starszego pokolenia.

 

W tym kontekście myślę, że śmiało mogę napisać, że cieszy mnie wniosek jednej z Pań wskazujący, że: obcowanie z niewychowanymi kobietami jest koszmarem i stara się go unikać. Uznała też po prostu, iż sama decyduje z jakimi kobietami pragnie przebywać i współpracować, wybierając świadomie te dobrze wychowane. Całkiem dobra to metoda.

Niestety wyczytałam też, może niewiele, ale szczególnie smucących mnie stwierdzeń, iż dobre maniery odchodzą do lamusa. Panie uzasadniały to swoimi codziennymi obserwacjami, choć już bez względu na płeć.

 

W rozważaniach pojawił się naturalnie także wątek damsko-męski odnoszący się do sfery prywatnej i zawodowej. Mianowicie jedna z Pań zauważyła, że niekiedy zachowania kobiet niejako wyręczają mężczyzn, tak jakby to kobiety pragnęły nadrobić pewne braki w zachowaniu u mężczyzn, jej zdaniem: kobiety zbyt często wchodzą na "męskie pole", nie pozwalając facetom być szarmanckimi. Inna z Pań zauważyła, że: w powszechnym przekonaniu to Panowie mają większe pole do popisu i przed nimi stawiane są niejako większe wymagania w tym względzie.

 

Ponadto, pojawiło się stwierdzenie, że niektóre mocno "wyemancypowane" kobiety jakby nie chciały przyjmować uprzejmości ze strony Panów. Jakby przyjęcie i podziękowanie za tego typu uprzejmość miało cokolwiek wspólnego ze słabością. Dodatkowo pozwolę sobie przytoczyć intersującą uwagę mówiącą, iż: to do kobiety, oprócz dbania o dobre maniery we własnym zachowaniu, należy taktowna oraz niewymuszona „współpraca” i przyzwolenie na to by mężczyzna mógł zastosować zasady dobrego wychowania w praktyce. To prawda, albowiem także w moim odczuciu nazbyt często za punkt honoru stawiamy sobie niezależność i samodzielność, a nie wspomnianą współpracę. Weźmy sobie zatem – Drogie Panie – tę opinię szczególnie do serca.

 

Pozwolę sobie jednocześnie wspomnieć, iż powyższy wątek opisywałam już w artykule: GDZIE CI MĘŻCZYŹNI, PRAWDZIWY TACY…?!, zwracając uwagę, iż jednym z powodów niskiego poziomu szarmanckości mężczyzn jest podejście samych dam, które w świecie niezależności i emancypacji nie chcą być przez nich wspierane.

 

A na podsumowanie podsumowania lista zachowań, które Panie wskazywały jako te, których szczególnie nie lubią u innych kobiet:

- głośnego zachowania w miejscach publicznych, np. restauracji (głośne śmianie się i rozmowy, które chcąc nie chcąc, wszyscy przy stolikach obok słyszeć muszą)

- zbyt bezpośrednich, naruszających prywatność pytań

- wulgaryzmów

- braku szacunku do czasu innych osób, np. spóźniania się lub odwoływania spotkania w ostatniej chwili z błahej przyczyn

- przerywania rozmowy prowadzonej „face to face” z powodu dzwoniącego telefonu (bez magicznego „przepraszam”, gdy to coś ważnego) lub – uwaga - z powodu przychodzących powiadomień na smartfonie

- szeptania w towarzystwie na ucho jednej z koleżanek

- plotkowania i śmiechów Pań podczas konferencji na sali z kilkudziesięcioma osobami

- publicznych fochów, czy kłótni, które Panie prowokują ze swoimi partnerami

- palenia papierosów bez orientacji na innych ludzi

-  pozostawiania po sobie w toalecie – tutaj cytat dosłowny – syfu!

 

Choć naturalnie nie zabrakło też opinii wskazujących, iż wśród kobiet są tylko te dobrze wychowane. Ot, co!

 

 

Na zakończenie pozwolę sobie na cytat z rozważań jednej z moich niezwykłych rozmówczyń, która nota bene odwołała się do słów innej bardzo ważnej dla niej kobiety (mam nadzieję, że nie  będzie mieć mi tego za złe): pamiętaj, dama dziś pije szampana z kawiorem, a jutro z tą samą klasą i uśmiechem na twarzy je chleb ze smalcem...

 

 

 

 

Z podziękowaniami dla wszystkich Pań, które chętnie podzieliły się ze mną swoimi przemyśleniami.

Moje Drogie - wyrazy uznania.

 

 

Fot. http://www.gratisography.com/

Podobne wpisy

Proszę Pani…. SŁOWNIK DLA PANI

Obrazki, wypunktowania, mało tekstu i w konsekwencji niewiele zaangażowania czasowego i wysiłku. Tak współcześnie najczęściej przyswajamy informacje. Brak czasu, wielość codziennych obowiązków i zadań generuje rosnące potrzeby bardziej przystępnego sposobu uczenia się. W związku z tym wyjścia nie ma – savoir-vivre czasem również musi być zaprezentowany w sposób uproszczony…
Więcej...

Proszę Pana…. SŁOWNIK DLA PANA

Według Oscara Wilde’a idealny mężczyzna powinien zawsze mówić więcej, niż myśli, i zawsze więcej myśleć, niż mówi. Czy dzięki temu nie tylko wejdzie na drogę do bycia… ale i będzie dżentelmenem? Co zatem winien wiedzieć mężczyzna niemal idealny – tym razem w telegraficznym skrócie?
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze