Logo

Palić czy nie palić… wypada?

Zdjęcie do artykułu

„W jednym z teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie nie wolno było palić papierosów. Zbliżył się strażak i powiedział: "Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić". A Kalina, jak to Kalina, z wdziękiem odparła: "Odpie… się, strażaku". On strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny, tylko Basia Rylska. On jednak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z wściekłości, i krzyknął do Rylskiej: "Ja też potrafię przeklinać, ty kur… stara". Kompletnie zdumiona Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział: "A pan jest ch…". Przy czym strażak był inny”.

 

Zapewne to tekst niekoniecznie pasujący do bloga poświęconego dobrym manierom… to prawda – przekleństwa nie są zdecydowanie w dobrym tonie – ale jest powód, który usprawiedliwia przytoczenie powyższej anegdoty, co istotne opowiadanej przez samego Gustawa Holoubka. Wprawdzie jej kontekst był inny (bardziej poważny), ale traktuje ona o pewnym istotnym społecznym zjawisku, które również dotyka sfery dobrych manier – palenia papierosów.

Pozornie mogłoby wydawać się, że palenie więcej wspólnego ma z kwestiami zdrowia i nałogów, niż z savoir-vivre, ale nie jest to do końca prawda. W związku z tym, że dotyczy ludzi, idąc dalej – relacji międzyludzkich, wkracza w konsekwencji także w obszar savoir-vivre. Co ciekawe, na palenie winniśmy spojrzeć w tym kontekście dwojako. Po pierwsze, uwzględniając perspektywę palacza. Po drugie, biorąc pod uwagę osoby niepalące. Prawdopodobnie zabrzmi to nieco przewrotnie, ale w takiej sytuacji obydwie strony swoje prawa i obowiązki mają. Czy zatem palić wypada, czy też nie? Czy palacz może zawsze i wszędzie czuć się swobodnie w towarzystwie swojego papierosa, a czy niepalący winien strofować palącego z powodu jego niezdrowego przyzwyczajenia? Odpowiedź nie jest wcale taka prosta, ale być może kilka savoir-vivre-owych wskazówek w zakresie palenia na coś się przyda.

 

Przede wszystkim, czy to będąc palącym, czy też niepalącym, bezwzględnie należy mieć na uwadze szacunek w stosunku do innych (palących względem niepalących oraz niepalących względem palących). Palenie papierosów wpływa na otoczenie – to fakt. Niepalący są bowiem narażeni nie tylko na różnorodne nieprzyjemne doznania, ale także pogorszenie stanu zdrowia, na co zdecydowanie winni baczyć palacze.

Z drugiej strony palący zasługuje na szacunek niepalącego, albowiem pouczanie i strofowanie palacza wcale nie będzie w dobrym tonie. Należy pamiętać, że uwagę palącemu wypada zwrócić jedynie, gdy pali on w miejscu niedozwolonym i wyłącznie w tym zakresie. Zdecydowanie nie na miejscu będą wszelkie inne komentarze, swego rodzaju umoralnianie, czy też odwoływanie się do truizmów takich jak stwierdzenie, że „palenie szkodzi”. Szczególnie, gdy jest to palacz dla nas anonimowy (nie jest to nasz dobry znajomy). Co więcej, gdyby niepalący znalazł się kiedykolwiek w roli gospodarza osób palących winien (jako dobry gospodarz) zadbać o komfort swoich gości i zapewnić im stosowne miejsce do palenia (ewentualnie w ogóle zrezygnować z zapraszania palących gości).

 

Biorąc pod uwagę bardziej praktyczne wskazówki w zakresie postępowania z papierosami chciałabym zacytować, bardzo ciekawy w moim odczuciu, zestaw reguł opisanych przez Pana Henryka Ryszarda Żuchowskiego w Słowniku savoir-vivre’u dla Pana (Lublin 1995):

  1. Nie palimy przy stole, przy którym jemy.
  2. W domu, w którym się nie pali nie prosimy o pozwolenie na zapalenie papierosa (jeśli już nie mamy innego wyjścia, to możemy przeprosić gospodarzy i pójść zobaczyć „czy drzwi do samochodu są zamknięte”).
  3. Nie palimy w towarzystwie, w którym choć jedna osoba jest niepaląca.  
  4. Przebywając wśród palących zapalamy papierosa dopiero po posiłku.
  5. Przy powitaniu lub przy oddawaniu ukłonu wyjmujemy papierosa z ust.
  6. W zasadzie nie powinno się palić na ulicy, a szczególnie wtedy, kiedy idziemy w towarzystwie kobiety.
  7. Popiół strząsamy do popielniczki.
  8. Zapalając papierosa zawsze częstujemy rozmówcę.
  9. Jeśli ktoś nas częstuje możemy podziękować tłumacząc, że palimy własne papierosy.
  10. Przy podawaniu ognia istnieją odwrotne zasady niż przy przedstawianiu: młodszy podaje ogień starszemu, mężczyzna kobiecie.
  11. Podając ogień należy wstać, jeśli podajemy go starszemu lub kobiecie. Równolatkowi lub młodszemu można podawać ogień siedząc, jeśli naturalnie partner stoi.
  12. Zapałkę zapalamy w kierunku „do siebie”.
  13. Jedną zapałką zapalamy papierosy najwyżej dwóm osobom.
  14. Papieros gasimy tylko w popielniczce.

 

Myślę, że warto dodać do powyższej listy jeszcze jedną swego rodzaju „oczywistą oczywistość” wskazującą, iż palimy wyłącznie w miejscach ku temu przeznaczonych. Jeśli nie jest to jednoznaczne (zakaz nie jest widoczny), wówczas bezwzględnie należy zapytać i upewnić się w tej sprawie. Bądźcie zatem ostrożni Drodzy Palacze.

Jednocześnie na przestrzeni lat nie sposób nie zauważyć istotnego postępu w zakresie dookreślenia miejsc i okoliczności, w których palenie jest dozwolone – i to przepisami prawa, a nie jedynie dobrym obyczajem. Warto docenić ten fakt, albowiem sięgając nieco w przeszłość nie trudno przypomnieć sobie czasy, w których palnie było wszechobecne i na porządku dziennym.

 

A na zakończenie dodatkowa wskazówka skierowana do dżentelmenów przez Pana Henryka Żuchowskiego: dobrze wychowany mężczyzna nie pali w towarzystwie, a elegancki nie pali w ogóle… Zgadzacie się?  

 

Podobne wpisy

O co chodzi z etykietą, savoir-vivre, itd.?

Dosyć często spotykam się ze skrajnymi reakcjami na hasło „etykieta” - od entuzjazmu po pełen sceptycyzm. Szczęśliwie zdarza się, że przekonanie o zbędności etykiety przeradza się w prawdziwą potrzebę jej zgłębiania, ale równie często króluje podejście – „nie interesują mnie zasady etykiety, bo wolę nie wiedzieć jakie błędy i gafy popełniam”. W związku z tym na początek proponuję krótkie wyjaśnienie co oznacza etykieta i kilka innych pojęć .
Więcej...

DOBRA MANIERA #1

Poruszam się nią codziennie. W górę i w dół. Zazwyczaj w swoim miejscu zamieszkania, nieco rzadziej w innych miejscach, chociażby publicznych. Dziś nie usłyszałam ani „Dzień dobry” ani „Do widzenia”….
Więcej...

Ostatnio dodane komentarze